A niech zarabia. Ja tam nie jadę pracować tylko odpoczywać i wydawać. Pracuje żeby żyć a nie żyje żeby pracować.
Właśnie im dałem po buziaku na do widzenia i pewnie wrócę na święta. Wiadomo że nie jest lekko. Ale ja uwielbiam tą robotę żona o tym wie i mnie nie ogranicza w czymś co lubię. A dzieci z czasem zrozumieją że pieniądze nie spadają z nieba.