Skocz do zawartości

arnoldino

Members
  • Postów

    990
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez arnoldino

  1. Jeśli chodzi o zmianowanie to wyśmieje jakiekolwiek inne zboże i ma po problemie. W końcu ma być inny gatunek. Nie ma tylko rozdzielenia między forma jara i ozima tego samego gatunku
  2. Powoli pokazuje się na wierzchu, w przyszłym tygodniu będzie można coś myśleć o odchwaszczaniu.
  3. Jadę w bezorce jakoś nie wyśmiewam znajomych co dalej tylko pług uważają. Każdy system ma swoje wady i zalety, najważniejsze to tak dobrać system żeby jego zalety przewarzaly nad wadami. A co do tych "naukowców" to narracja się zmieniła wraz ze źródłem finansowania. Dmuchawa to pom Augustów?
  4. Patrząc na to jak długo się rozpuszcza to lepiej późną jesienią niż wczesną wiosną dawać zwłaszcza że nie wiadomo czy dasz radę wyjechać z pola bo wjechać zawsze się da
  5. Pogody nie przeskoczysz niestety, taki rok się trafił. Jak tak dalej będzie z tymi opadami to trzeba by pomyśleć nad zabiegami kukuryznikiem jak w "sami swoi".
  6. Co rozumiesz przez "paskudny pług"?
  7. Zależy jaki bedzie przebieg pogody, jak się nic nie zmieni to powinno starczyć. Czyli w najbliższym czasie będziesz atakował z mocznikiem posypowo a teraz w oprysku na przetrzymanie pójdzie.
  8. Też daje mocznik tylko troche później a jak masz braki już widoczne to jedynie saletra da radę je wypełnić. Nawet jeśli już byś zastosował mocznik to i tak najwcześniej będzie dostępny dla rośliny przy obecnych warunkach to co najmniej 3-4 tygodnie. Chociaż z 20 kg N z saletry bys musiał dać żeby ta przerwe wypełnić.
  9. Jak już koniecznie chcesz dolistnie jechać to tylko żeby uzupełnić na szybko brak azotu a i tak trzeba w granuli podać. Rzepak jest zbyt żarłoczny żeby się dało w samym dolistnym go zasilić.
  10. Jak się nie masz z kim pokłócić w necie to jest dział ceny nawozów tam możesz swoje "mądrości" wypisywać do woli. Mnie osobiście takie pier...lenie bez sensu średnio interesuje.
  11. Z tą "taniością" pendimentaliny to bym się jednak trochę kłucił
  12. Nie trzeba mieć jakiegoś super sprzętu do bezorki żeby się udawała, wystarczy myśleć co się robi a nie robić bezmyślnie. Mam 3 belkowca do uprawy i do siewu talerzowa z siewnikiem stopkowym i tak już 6 rok jadę i do pługa nie zamierzam wracać. Chyba że trzeba będzie sąsiadowi przypomnieć gdzie granica jest. Podstawą jest przy przechodzeniu na inny rodzaj uprawy zmienić całe podejście a nie tylko część. Sporo ludzi zaczęło przygodę z bezorka a zmianowanie i opryski dalej jakby orali a potem zdziwienie że nie wyszło.
  13. Wstaw zdjęcie to będzie chociaż jakiś pogląd, po obsadzie to wychodzi populacja tylko która odmiana, jaki system uprawy? Bezorka, orka czy pasowy. Co było stosowane i jaki przedplon. Na glinach to już nie jeden mówił że w tym roku wschody średnie. A to że masz wysoka zasobność to nie oznacza że jest wysoka dostępność dla rośliny. Zdjęcia plantacji w pierwszej kolejności wrzuć
  14. Na olx po szukaj, na pewno się w okolicy znajdzie ktoś co świadczy usługę wysiewu.
  15. Też daje jesienią mocznik po oziminach tylko trochę później, południowy zachód to można spokojnie pod koniec listopada dać a się zdarzy rozłożyć do lutego. Podawanie teraz ma sens przy pełzającej wegetacji przez całą "zimę" a często już w lutym rośliny zaczynają startować i azot im potrzebny a nie zawsze jest możliwość wyjechać z pola jak się już na nie wejdzie. Wtedy azot podany teraz ratuje sytuację i pomaga wyżywić rośliny aż do czasu gdy da się podać właściwą dawkę wiosenna. A ilość to już trzeba samemu kombinować jak dużo podać. Osobiście daje 100 kg mocznika na większość pól a na stanowiska gdzie jest teren bardziej niepewny wiosna idzie 150 kg.
  16. Suche dane z tabelki to nie wszystko. To co podałeś to tylko informacja o zasobności gleby co nie oznacza że roślina to pobierze czy ma do tego dostęp. Zacząć trzeba od początku: jaki region, jaka ziemia, co było przedplonem, jaka chemia była podana w przedplonie, jaka odmiana, kiedy siane, jaki przebieg pogody, w jakiej fazie się obecnie znajduje, w jakim systemie był prowadzony siew, jak wyglądają plantacje obok siane w tych samych terminach. Bardzo dużo zmiennych wpływa na to jak wyglądają obecnie rośliny. Zrób analizę czynników krok po kroku a może znajdziesz przyczynę.
  17. 4 tony to normalnie się sprząta, w dobrym to 6 leci a owies to na opał idzie to nie ma sensu robić kosztów z nawożeniem. Pszenicy na kawałkach gdzie jest owies nie sieje bo się to mija z celem, za słabe stanowiska żeby oddała sensowny plon.
  18. I tu jest ten cały problem żeby znaleźć ten złoty środek i dać mu tyle aby głodny nie był ale na tyle mało żeby się nie przejadł. W naszym regionie chyba najlepiej wychodzi teraz jeszcze jak są warunki dokarmiać saletra czy saletrzakiem a przed początkiem zimy mocznik na przezimowanie i przedwiośnie. Czyli warunki mamy zbliżone, osobiście wolę mocznik później podać ale jak Ci się sprawdza taka taktyka to można i w takich terminach
  19. Który region Polski bo to ma duże znaczenie
  20. Problem z mocznikiem podanym teraz jest taki że ciepło może być do połowy stycznia a on się jednak dość długo rozkłada i może być już w grudniu dostępny a właśnie o to chodzi żeby był dostępny dla roślin tak mniej więcej od lutego bo też nie wiadomo jak będzie wiosna i kiedy się uda wjechać na pola. Saletra to jednak nawóz dość szybko działający i przy obecnych pogodach to szybko będzie dostępny dla roślin i podany teraz w jakimś stopniu będzie wykorzystany przez rośliny do grudnia. Dlatego na pełzająca wegetację lepiej zabezpieczyć teraz rośliny choćby saletrzakiem a mocznikiem wczesny start wiosenny.
  21. Czy tak zarabia? Jakoś wielkiego zainteresowania jego kanałem nie ma w porównaniu do innych agro youtuberów. Ciężko się ogląda firmy gdzie gościu jak nie płacze to się przechwala co to nie on. Pamiętam z jednego odcinka jak zamówił dwa samochody wapna sypkiego i jedno granulowanego i miał pretensje do kierowcy że taki głupi i chciał wywalić bb na polu gdzie sam go tam pokierował nawet się nie pytając jakie to właściwie wapno wiezie.
  22. Tak mają, tylko przy rozmnażaniu kwalifikatu soi wygląda to trochę inaczej. Normalnie to dostajesz na rozmnożenie materiał bazowy który przez 3 lata był odpowiednio hodowany jako przed bazowy. A z soja to dostajesz klasę B która faktycznie jest klasą C po czym przywozisz ja z powrotem do punktu z którego go dostałeś i z tych nasion z powrotem robią nowy materiał bazowy sprzedajac za ciężkie pieniądze znów jako niby klasa B na rozmnożenie lub jako C do dalszego siewu. I tak się biznes kręci dlatego że soja bez modyfikacji genowych ma bardzo powolną degradację plonotwórczą w porównaniu z innymi roślinami.
  23. Z tym się zgodzę, ten cały "kwalifikat" dostarczany do firmy nasiennej przez rolnika niczym się nie różni od tych nasion które mamy na polach. Płacimy tylko spore sumy za papierek na podstawie którego można się ubiegać o zwrot. Z tym zakupem od sąsiada to też loteria bo nigdy nie wiadomo na co faktycznie się trafi. Kiedyś jak się jeszcze w domu bawiliśmy w sprzedaż do siewu innym kupił rolnik z sąsiedniej wioski nasiona chyba to była wtedy pszenica drugi rok siana u nas po C1 czyli by wychodził u niego wtedy C4 gdzie po dwóch czy trzech latach później te same nasiona sprzedał innemu do siewu twierdząc że rok po centrali. Lepiej kupić raz kwalifikat z papierkiem i dalej jechać już na swoich nasionach, przynajmniej wiesz co masz.
  24. Oglądałem parę filmów tego użytkownika YouTube i mogę powiedzieć jedno, nie ma odcinka żeby nie płakał jak to wszystko jest złe i ujowe.
  25. Które sami stworzyli, gdzieś już to widziałem w pewnym ustroju
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v