Niecałe 2 tony, poszły do hodowcy trzody, wziął próbkę sprawdził białko czy mu pasuje i wziął. Gdzieś jeszcze w okolicy dokupywał dwie tony jak się od znajomego dowiedziałem co niedaleko jego mieszka. Wystaw ofertę może się akurat znajdzie klient z okolicy. Jeden weźmie tonę, drugi 1,5 albo 2 i tak 4-5 przyjedzie i się towar rozejdzie. Groch sprzedawałem po 100-200 kg na klienta i się w dwa miesiące rozszedł. Szybciej się najesz łyżeczką niż chochlą.
A pewny jesteś? Gdybym chciał trollować forum i miał urazę do niektórych użytkowników to właśnie w ten sposób bym pisał aby skojarzenia co do osoby były przeciwne do tego kim faktycznie jest.