Wszystko ładnie pięknie jak masz pogodę pewną przez cały czas. Wolę tego mojego "pirdasa" jak to mówisz niż bazować tylko na usługach. Zwłaszcza przy takich żniwach jak w tym roku że parę razy się wjeżdżało w zboża na próbę, jak myślisz ile razy Ci taki usługowo wjedzie żeby sprawdzić jak wychodzi z wilgotnością? Raz, może dwa a potem to nie masz co dzwonić żeby wjechał. Na te 2 ha żyta to wolę tą usługę wynająć niż latać ze zgrabiarka po polu a za prasę i wzozke płaci kupujący. Zasiej groch czy soję i poszukaj sobie usługodawcy to zobaczysz ilu chętnych będzie do koszenia. Ten rok jasno pokazał że wygrali Ci co mieli własny sprzęt, nawet wiekowy ale własny.