U nas w tamtym roku tak było że tato kupił folie, zakładamy na pryzme i patrze że jakieś przeswity ma na sobie a tata gada że to pewnie było źle złożone i to zgiecie takie odcisniete. Ale rozlozylismy całość i się położyłem pod folie A patrzę tutaj widać jak słońce świeci na tych " zgieciach" No to myślę zakleic ale jak pochodzilem do okola to było tego o wiele więcej więc ja folię z pryzmy i gadam jedz kup druga a miała być lepsza... tata zajechał powiedział o tej foli i kupił druga już dobrą A do tej przyjechał przedstawiciel wziął kawałek foli z tymi przeswitami i oddał resztę za darmo dla nas za to zdarzenie....