Kontrola dwa razy w roku i na kilka kontroli tylko raz szczegółowo liczyli pogłowie trzody i ogólnie wnikali uważam że ktoś w terenie przekroczył granicę ich cierpliwości i chcieli pokazać jak powinna wyglądać kontrola.
Każdy pisze że się czepiają i tyle ale nikt nie załącza zdjęć jak to faktycznie u nich wygląda.
Znam gospodarstwo gdzie gość przez niespełnienie warunków skasował hodowlę 2-3 lochy, ale tam nie było żadnych warunków do hodowli a co dopiero o spełnieniu minimum bioasekiracji to tak jakby nie naprawiać pojazdu i po kilkunastu latach mieć pretensje że diagnosta nie przedłużył przegladu.
Chciał czy nie trzeba spełniać jakieś warunki.