Nie żadna Perełka, tylko Perlka! potocznie azotniak. Perełki to warzą w Lublinie.. chmielowe, exportowe i niepasteryzowane. A na rzepak już zainfekowany kiłą, żadne Topsiny, Rootery, Croparomy nic nie wskórają. Jedynie co, to powodują dalszy drenaż kieszeni, bo z założenia rolnik to ciemna masa podatna na propagandę, skłonna wysupłać ostatni grosz z kieszeni.. Chłopy, opamiętajcie się wreszcie!