U pobliskiego "obszarowca" pracuje kilkunastu Ukraińców i żarcie raz dziennie im przysługuje, bo sobie to wywalczyli. Właścicielowi to nie pasuje jak .uj, bo w restauracji zamawia, ale co ma zrobić.. A Ty gostek, nie porownuj pracy na etacie, 8h na dobe, do roboty 16-18 godzin dziennie. Chyba ze w zniwa robicie do 15 ej, albo takie tam bezrobocie jest, ze ludzie zgadzaja sie na kazde warunki..
Chłopaki zaczynają o 7 rano, to zjezdżają po północy "na plac" w żniwa. W sezonie cięcia kuku i wykopków warzyw, dniówka trwa do 22.