Ja rzepak odwożę prosto z pola, ale nie każdy ma też taką możliwość. Gdzieś się zyska później się straci i tak w koło. Z pszenicą najpóźniej czekam do maja
Ja już jestem w plecy względem sytuacji kiedy sprzedawałem po żniwach, płakać nie będę ale nauczka jest na przyszłość. Dużo nie mam więc co będzie to będzie najwyżej strace jeszcze więcej