Widzisz, świat nie kończy się na Twojej okolicy, są dalsze rejony Polski a nawet państwa leżące poza jej granicami. Istnieją też inne kanały sprzedaży niż olx, giełda, lokalna hurtownia czy sklepik. Mówisz że pośrednicy jeździliby i skupowali ziemniaki po wsiach, no na Rumunię to mogą tak jeszcze zrobić ale nie na zachód, tam potrzebny jest towar jednolity, odpowiedniej odmiany, luzem i dobrej jakości. Kolega miał właśnie coś takiego i dlatego dobrze popchnął, a teraz niech odezwie się ktoś kto ma choćby 400 ton jednej odmiany, ale nie Vinety czy Lorda bo oni tego nawet za darmo nie wezmą i wykopanej bez obić. Kto z Was ma taśmociąg z rękawem aby szybko załadować wywrotkę tak aby nic nie uszkodzić. Drobni plantatorzy skazani są na ceną jaką im zaproponuje jakiś handlarzyna a będzie co raz gorzej bo giełdy już się skończyły, sklepiki też, cały obrót przeniósł się na markety.
Na zachodzie naprawdę jest mało ziemniaków, ich nienawadniane plantacje fiknęły już w połowie lipca, te które przetrwały wtórnie porosły, tak jak kolega pisał poziom cen jest tam historycznie wysoki, i pewnie nieprędko się powtórzy. Zresztą 12 września koło Hannoveru są europejskie dni ziemniaka, w sumie niedaleko 4 godziny od granicy, kto chce może skoczyć i pogadać z ludźmi z branży i zapoznać się z sytuacją.