Fajnego masz doradcę, to może od razu glifosatem, będzie czyściej. Dawno temu chwastox był zarejestrowany w ziemniakach ale:
po pierwsze był to czysty mcpa bez dodatków,
po drugie stosowany do pewnej wielkości roślin (nie pamiętam jakiej),
po trzecie odmiany były wtedy mniej delikatne niż obecne.
Do tego chyba jest sucho w twoim rejonie więc jak fikną w redlinę to nie wiem czy się podniosą. Dobra załóżmy że nie fikną, w najlepszym przypadku główna wiązka przewądząca liścia zostanie zdeformowana, krzak zacznie przypominać miotłę i w dobrych warunkach coś tam ukopiesz. A czy Ty czasami nie robisz sadzeniaków?, bo po takim zabiegu to dyskwalifikacja plantacji raczej pewna.