Okolice Konina w Wielkopolsce.
Ogólnie sytuacja masakryczna, nic tylko czekać na jakiś mróz. Kukurydze na polach jeszcze pozostawały, sam mam jeszcze 4 ha, ale stoi we wodzie i pomimo udrożnienia melioracji nie jest ona w stanie odebrać takiej ilości wody. Niektórzy troche poorali, ja odpuściłem sobie całkowicie, będę orał wszystko na wiosnę, ponieważ na 95% pól są miejsca w których soti woda, a z obserwacji moich wynika , że szybciej mi się uda to zaorać na wiosne i ładnie przeschnie i zasieje bez problemu, niż teraz ryć w błocie i potem czekać nie wiadomo ile aż obeschnie, a jak przyjdzie mokra wiosna , to nic nie pomoże. Dziś znowu sobie ładnie popadało, może nie jakieś rekordowe ilości jednak przy tym nasyceniu gleby wodą każda kropla zostaje na powierzchni. Ze skrajności w skrajność, jeden rok bardzo suchy, drugi bardzo mokry, ciekawe co 2018 pokaze