Tak różowo to nie jest niestety ale te 15 l na udój zazwyczaj jest. Są gorsze i są lepsze. Druga kwestia to jak długo dużo dają. Jedna po pół roku lawinowo w dół a drugą zasuszyć kłopot. Może ja mam za duże oczekiwania. Karmię bez paszowozu więc sianokiszonka(teraz trawa), kukurydza i kupna treściwa wedle potrzeb(niestety przeważnie mocna musi być, aktualnie finezja z agrocentrum, mimo wypasu).
Ogólnie to dopiero od jakiegoś czasu rodzą mi się cieliczki po lepszych bykach(już pierwsze pokryte) a od października mam swój kontener.
Dzisiaj ciekawy przypadek mnie spotkał. Znalazłem cielaka od krowy tylko krowy na wycieleniu brak. Cielaka ledwo złapałem. Okazało się że to bliźniak z wycielenia krowy na pastwisku 3 dni temu. Wtedy zabrałem krowę z pastwiska z jednym cielakiem.
Cielak ma biegunkę, pewnie nie wypił siary, nie wiem czy głodował czy mleko zaciągnął od innych krów bo matka 2 dni po wycieleniu w oborze stała.
Co teraz. Poić już normalnie mlekiem czy rozmrozić mu na wieczór siarę?