byłem ostatnio na przetargu to winerzy po 3,5 t/ha dali za zaniedbane od lat ziemie max 3b(zboża , rzepak). Kwasota, kamienie i melioracja do poprawy. To chore się robi. Gdzie zarobek przy suszy, złej koniunkturze? Kowr z nazwy ma wsparcie rolnictwa a tak naprawdę pracuje na żniwo dla skarbu państwa. Też bym chciał trochę powiększyć gospodarstwo ale przy tych cenach zakupu ziemi i dzierżawy to wolę kupić gotowy towar bez roboty i ekonomicznie może nawet lepiej wyjdzie przy 85 tys /ha zakup czy dzierżawa 3,5 t /ha.
a później odda synowi, córce a przez te lata wyrzeczenia a na starość 1000 z kopiejkami emerytury jak uda się dożyć.
Ja liczyłem gotowy towar bez kosztów z dowozem na podwórko. Sam jak będzie uprawiał to dojdzie paliwo, robota, folia, pracownicy, podatki, nawożenie, odnawianie itd więc o zysku w tym okresie rzędu 50 -80 tys można zapomnieć. Może za 30 -40 lat się zwróci. Tylko czy Bozia da tyle lat od zakupu
PS
po 30 -40 latach dla mnie to by było bez znaczenia że moje i się spłaciło