Wycieliła się jałówka i strzyk niedrożny. U mnie to już jakaś patologia. Na 12 średnio wycieleń w roku dwie sztuki to doją się na 3 cycki. Jest sens to przebijać czy raczej doić na trzy. Przebicie jak już będzie skuteczne to pewnie krew, ponowne zarastanie i ryzyko zapalenia duże. Będzie też problem bo przez niedrożność strzyk będzie nabierał, puchł i będzie gorączka, stan zapalny. Poradźcie.