To ile teraz może zarobić ogarnięty człowiek co podoi krowy, nakarmi, pomoże w polu u dużego Rolnika na pełny etat 40 ha plus nadgodziny jak potrzeba? Zaczyna mnie już ten mój kołchoz męczyć. Mam ze czterdzieści kilka sztuk na stanie w tym 25 sztuk krów, w starej oborze, bez wygód. Jak rodzice byli na chodzie to dało się wyskoczyć ze dwa razu z roku na wczasy. Fajna sprawa, wracało się z naładowanymi akumulatorami. Teraz to już tylko wypad na kilka godzin wchodzi w grę. Kasa z tego przyzwoita, ale co z tego jak na rozrywki i luksusy nie ma jak wydawać. Nie ma opcji by mnie Ktoś zastąpił, jedynie żona. Nie wierze w te firmy co doją. A co jak wystąpi jakaś awaria(elektryka, przewodówka itp) a ty 600 km od domu. A jak wydoją z antybiotykiem? Jak popsują mi krowy? Doją się u mnie teraz na zasadzie podłączam odłączam, nie obciążam aparatu, nie wyrywam mleka, jak to było jakiś czas temu jeszcze. Tak że wczasy to tylko jak gospodarstwo duże wielopokoleniowe.