Ja bym swego odciążył 67 lat ma ale to dla Niego była by kara póki na zdrowie nie narzeka. A że zachowuje się jak wyżej to często zęby trzeba zaciskać i chować dumę w kieszeń. Jak się dobrze dzieje i układa, plony dobre, stado zdrowe to chwali się wszystkim możliwym słuchaczom jak to "My" dajemy radę, ale jak się jakaś porażka trafi czy jakieś niepowodzenie to przed tego idiotę co kiedyś spłodził. Człowiek się stara, obroty gospodarstwa zwiększyłem kilkukrotnie, pamiętam jak było po ojcowemu i wiem że postęp jest ogromny ale on to dopiero był chaziaj. Co prawda pomoc dalej nieoceniona w wielu sytuacjach, ale zadowolenie z pracy coraz mniejsze. Może to jakieś kompleksy, może zbyt duży szacunek by się na dobrze postawić a może wygodnictwo. Sam nie znam na 100% odpowiedzi.
Ale ważniejsze. Pytanie do praktyków. Daje krowie mocny antybiotyk w dawce 200 %. Badałem już dwa razy próbkę na antybiotyk (w trakcie leczenia) i nie wychodzi w wynikach(Mlekpol). Mlekpol wyodrębnia chyba tylko tetrakcyliny i cefalosporyny. Daje marbofloksacynę (Boflox. Marbofloximn. Marbox) z grupy fluorochinolonów i wygląda na to że tego nie wyłapują. Ale czy to nie wyjdzie jako substancja hamująca? Macie jakieś doświadczenia?