I chyba tak zrobię. Jako że orbitrol i tak był w planach, najpierw miał być zakładany na wiosnę, ale przełożyliśmy to na jesień/lub przyszły rok, i zostawiliśmy tak jak jest, ale wyszło jak wyszło, chcieliśmy zaoszczędzić, a tak by problemu nie było. Zakładamy orbitrol, do końca tygodnia powinien być wstawiony bo za bardzo czasu nie ma. A na zabawy z kolumną to by wcale czasu nie było...
Z resztą, gdybyśmy chcieli skasować wszystkie luzy w układzie kierowniczym to wszystko by musiało być nowe, i nie wiem czy by to nie wyszło więcej jak ten orbitrol, bo nawet na siłowniku z rozdzielaczem jest luz...