Całe szczęście że u mnie takich problemów nie mam . Co prawda jesteśmy bardzo ugodowi i o pól metra piasku kłócić się nie zamierzamy ale ile razy u nas jest problem z kajakarzami na łąkach a konkretnie z właścicielami kajaków co jadą po kajaki bo ktoś nie dopłynął do końca to jadą po łące co trawa już do koszenia ale bo zbożu a o śmieciach już nie wspomnę że te miastowe barany kajakarze myślą że można wyrzucić ile to ja już szklanych butelek z siana na wyciągałem . Nie wszyscy ale jednak 30 % to margines społeczny płynie i zachowuje się gorzej jak bydło. Ile razy znajomi wędkarze opowiadali że jak zwrócili uwagę że nie wolno śmiecić to prawie po bęckach dostali aż szkoda że się nie jest tam na miejscu to by się nauczyło jednego z drugim .
Ja miałem z busa opony 235 to wszystko ładnie fajnie ale na betonie nie szło ukręcić bo opona większy styk ma z podłożem a w planach mam tura do niej to i tak na przód przyjdą koła od c385 .