proboszcz tu nie da rady bo on będzie za matką młodemu powie żeby się opamiętał i tyle przytoczy przykazanie czcij ojca swego i matkę i powie ze będzie się modlił za nich i tyle,a jak byl na kolędzie to dwa razy kropidłem mnie przezegnał podobny przypadek znam po swojej skórze tylko u mnie odwrotnie matka jest za mną a stary problemy robi i brata nakręca na mnie,policja prokurator, kiedyś powiedział ze mnie musieli w szpitalu zamienić powiedział ze nie istnieje dla niego,a nie dość ze we łbie ma pusto to i serducho ma słabe ja spasowałem niech tam za sobą nogi ciąga póki da radę.ja jestem młody i inaczej sobie życie układam,najbardziej to matki mi szkoda ze musi na to wszystko patrzeć.