Dokładnie, żadnej kobiety do niczego nie zmusisz a tym bardziej do pracy w gospodarstwie. Jeśli będzie chciała to pomoże. Szukając kobiety nigdy nie zakładałem że musi robić to co ja robię, ale akurat tak się trafiło że za każdym razem gdy przyjeżdża moja narzeczona idzie mi pomagać. Do niczego jej nie zmuszam a sama idzie chętnie i jeszcze mnie pogania żeby szybciej wyjść to więcej czasu będziemy mieli dla siebie wieczorem. Nigdy nie miała stycznośći z bydlem a jakoś jej ten zapach nie przeszkadza bo przecież żadna praca nie hańbi.