Dwa lata temu też narzekałem na opady. Niektóre łąki na trzy razy trzeba było ciąć stała woda. Ale wszystko rosło trawy, zboża sypaly, a w tym roku tragedia. 1 pokój 50% jak normalnie 2 nie będzie, krów nie ma na czym wypaść wszystko wypalone, a zboża to masakra. Dlatego wolę już jak gdzieniegdzie woda stanie niż jak wym roku wszędzie pustynia.