Mój mąż mnie zachęca do zdobywania nowych umiejętności, bo wie, że lubię się uczyć. Nasza weterynarz od rozrodu jest mniejsza od mojego męża o głowę(160), siłę ma ogromną i robi z krowami takie cuda, że nie jeden facet wymięka. Wszystkiego go nauczyła. Używa ogona jako dżwigni i wciąga się bez problemu, a krowy mam nie małe.
Może mnie poniosło, bo mnie tak niektórzy obcy lekceważąco traktują przez płeć i wygląd. Nie wierzą, że mam jakieś pojęcie o hodowli z racji, że to takie rzadkie wśród kobiet.
@karol091193 moje zdanie z erotyzmem nie miało mieć nic wspólnego.