Mogą to być uszkodzenia po łokasiu garbatku albo ploniarce zbożówce. Agrest by był to też na pewno by pomógł a tak to można podziękować osobom, które przyczyniają się do opuszczania tego forum tych którzy mają jakieś pojęcie
To coś tam jeszcze powschodzi. Przy uprawie miałeś tą bruzdę agregatem podwójnie przejechać a przy siewie jechać siewnikiem jedną stroną w bruzdzie i wtedy byłoby git
Tak deszcze się skończyły - pole urobione, zajeżdżam na pole z siewnikiem i pada już ponad pół godziny a w prognozie zero deszczu. Trzeba będzie poczekać aż obeschnie i jutro dokończyć
W tym roku robię próbę - bezorkowo jęczmień po pszenicy i pszenżycie ale to z uwagi na to że część jest też po łubinie i nie chce mi się bawić że część orać a część nie
Coś bardzo dużo tych wjazdów u Ciebie