To nasz pierwszy zakup u sarny ogólnie co do cen hmm raczej ok bo brany był jeszcze Rabe albatros 120 5 obrotowa i kosiarka czołowa Leyly czy raczej MF za ciągnik w tej opcji wyszło 394netto brany był pod uwagę claas bo z nimi długo współpracujemy i jest ok albo Valtra i DF, niestety Valtra dużo droższa a DF niby fajny ale cokolwiek byś chciał doposażyć to już cena nieziemska
my dajemy hydrauliczno-przekładniowy z tego względu że osprzęt jest wymieniany z też z ciągnikiem i wszędzie jest lany ten sam olej maszynę mamy ogólnie od nowości od 2012 roku i ma zrobione około 5000 motogodzin były jakieś tam awarię ale to zazwyczaj z winy użytkownika typu coś urwanego połamanego i tak dalej
jeśli masz np trapez czy tam blachodchówkę to tam gdzie to brałeś albo w innym dowolnym budowlanym są takie taśmy z gąbki do uszczelniania, albo weź nożyce do blachy i trochę sobie dotniesz ten kształt
Jak kolega wyżej napisał, jedź do pierwszego lepszego dekarza który ma giętarkę wygnie Ci blachę taką jak np w połączeniach dachów tzw koszowych się urzywa i po problemie zwymiaruj sobie odrazu jaki masz kąt od ściany stodoły do dachu wiaty
Tak spojrzałem i przypomniało mi się jak woziłem z Polski z pewnej firmy nasiona trawy (oczywiście kwalfikat ) które "W teorii" jechały do Włoch a stamtąd już jako włoskie wieźliśmy do Niemiec w okolice Hamburga i tam w dużych skrzyniach stawały się nasionami niemieckimi tamtej właśnie firmy... ciekawe ile to firm tak robi, a jak rolnik wykorzysta bez zapłacenia myta to zaraz chcą pieniędzy...
Po co się nakręcać, jeśli ktoś jest na tyle głupi aby brać to na poważnie taki bilbord to niech bierze takim ludziom nie wytłumaczysz są tacy którzy twierdzą i wierzą w to, że mleko czekoladowe jest od brązowych krów... niech selekcja naturalna robi swoje.
To tak samo jak z halami namiotowym, które są stawiane bez zgłoszenia chociaż powinno się robić zgłoszenie na tymczasowe postawienie budynku nie związanego z gruntem, niestety nikt tego nie robi bo co 180 dni trzeba wtedy pisać znowu wniosek, a miejsce nie może się powtarzać, i teraz taka sytuacja w jednym starostwie Ci powiedzą stawiaj i nie wnikaj w innym powiedzą pisz wniosek jeszcze w innym będziesz musiał załatwiać projekt i tak to wygląda
Ta, po pracy jeśli "Do pracy " znaczy to samo co "po pracy" to ok zwyczajnie mieszkają poza miejscem pracy, a pole mają w 6 czy 7 kawałkach, i mają to fajnie rozłożone tak że najdalszy kawałek mają Może z 4 albo 4 kilometry oddalony. Ale rozumiem że niektórzy mają 5 ciągników na 100 hektarów i nie wyrabiają, albo takiego JD 150 koni na 35 hektarów przy produkcji zwierzęcej który robi tylko przy prasie Sokółce na 25 hektarach i też mówi że mało.
Tak jak kolega wyżej napisał, skomentować jakie to złe np dla maszyn itd jest ok, bo taka jest prawda ale co do zniewagi czy już o karaniu za takie zachowanie? Będzie chciał to będzie i kosił zboże kosiarką i karmił nim myszy i nikt mu nie może bronić bo to jego pieniądze i jego zabawa. A co do tego że 1000ha ktoś ma i dniami i nocami to obrabia? heh no to chyba bardzo nieporadny, mój kolega ma trochę ponad tysiąc i ma jedynie Case 315 konnego i McCormicka też ok 300 koni do tego lexa do koszenia obrabiają to w 3 osoby i na gospodarkę przyjeżdżają tylko do pracy, sypiają po nocach, wszystko kwestia zorganizowania, poprostu po skończonej pracy poświęcają kilka dni, czasem tygodni aby sprzęt był zakonserwowany i gotowy w 100% do następnej pracy
Takie kopanie się ma wiele plusów z błota robi się świetna pasta ścierna która idealnie wchodzi w każdy krzyżak, łożysko, odpowietrznik czy wielowypust. Myślę, że takich operatorów powinno się premiować (z tą różnicą że przez warsztaty mechaniczne bo im napedzają robotę) 😁
Ja to czekam aż ktoś skomentuje że na łyżko-krokodyla starczyło tego z drugiego zdjęcia A na zaczep już nie. Ale co racja to racja prawo to już tam mniejsza o to bo i tak na dobrą sprawę to dużo zaczepów często ma np homologacje do 1tony ale tu już chodzi o bezpieczeństwo, nawet na polu.
U mnie są 2 sztuki podgrzewane z DeLaval doprowadzenie od dołu i po 2 maty grzewcze na poidło nie ma żadnych piłek z tym że są one w oborze A tam dużo poniżej zera raczej nie ma czasem pewnie spadało do -10 ale nigdy nic nie marznie no i wodę mają cieplejszą. Są za to napewno wytrzymałe mechanicznie bo krowa jedna ciągle na nim stawała i nie pękło
60l to idzie do 4xx chyba że są 2 korki spustowe i np spuściłeś tylko ze skrzyni a z tylu został stary olej. A co do dbania to jak w każdej maszynie powinno się dbać.
my pierwszy rok założyliśmy na dole jest dociśnięty oponami od ciężarówek jedna przy drugiej na stojąco żeby w śnieg i mróz się nie męczyć wichury były i trzyma spokojnie jest fajny bo przewiewny ale wody Ci nie wpuści
Z tymi rurami to prawda u nas np w śrutowniku ssąco-tłoczącym strzelały iskry nawet do 50cm od rury jak się podeszło i to boleśnie, wystarczyło owinąć rurę cieniutkim drutem i umasować.