Skocz do zawartości

bratpit

Members
  • Postów

    291
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bratpit

  1. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    MAsz prawo się nie zgadzać Pierwszy liść po T1 wyrasta średnio w zależności od temperatury po 7-10 dniach. I jest niczym nie chroniony nie ma znaczenia czy triazol czy SDHI , chyba ,że przesuniesz oprysk T1 na ten liść.. To po drugie.To jest podstawowa wiedza jak działają i rozchodzą sie fungi systemowe w roślinie , SDHI niczego nowego nie robią. Poczytaj, popytaj nie musisz mnie słuchać. Dlatego walka z grzybami jest tak trudna zwłaszcza z septeriozą i dlatego niektórzy narzekają ,że zrobili T2 z najwyższej półki a tu zonk. T1 ma za zadanie ochronić widoczne liście i utrudnić przenoszenie się patogenów od dołu poprzez nie wyżej w czasie niekorzystnych warunków czyli jak niektórzy podają w ciągu 48 godzin w których utrzymuje się wilgoć na liściach, i w żadnym ,ale to żadnym przypadku nie chroni tego czego jeszcze nie ma na wierzchu jak i korzeni ponieważ od zabiegu zaczyna się wydalanie /przemieszczanie/ substancji w kierunku czubków liści tych widocznycjh dla zabiegu , a nie wgłąb rośliny.Fungicyd się nigdy nie cofa. Jedyne co karboxymidy robią to to ,że proces ten jest wolniejszy niż w przypadku triazoli więc okres ochrony porównywalny jest z morfolinami, tfu miało być strobilurynami. Right. MAły rysunek poglądowy , na dole porównanie wydalania fungicydu z rośliny po 3 dniach . Zauważ ,że tebu to szybki triazol dlatego pomimo ,że dla septorii jest porównywalny z propiko to jednak krócej działa . SDHI mają tę samą drogę ewakuacji z rośliny.
  2. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    W kwestii formalnej odnośnie tych nowych wyrastających. Tego czego nie ma na wierzchu nawet karboksamid nie ochroni. musi się wyłonić przed opryskiem i nie ma znaczenia prochloraz, chloro, triazol, czy SDHI. Jak nie będzie nie chroni.
  3. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    To patrzysz na to samo tylko znaki inne Zerknąłem w galerii na to Twoje pole. Wygląda jak po jakimś herbicydzie. Wszedzie równo. Jestes pewien ,że z czymś nie przesadziłeś ? Dwa dobre koktajle o jakich piszesz z mocznikiem w te susze od 15.04 mogły zrobic swoje i pewnie zrobiły , a grzyby to dodatek i możę im tylko ułatwiłeś sprawe....
  4. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    Też może być. To wszystko zależy od ceny i celu . Prochloraz- septerioza+łamliwość Tebu- septerioza+ fuzaryjna zgorzel Propikanazol- septerioza +DTR ale tak prochloraz wydaje się bardziej uniwersalny od tebu. 0.5 epoxy połowa pełnej dawki epoxykokonazolu /62,5g/ równająca sie 0.5l takich specyfików jak Rubric, Safir. Soligor- dałbym 1l bo tam bazą jest protiokonazol w minimalnej dawce 53g plus 0.6 dawki tebu, a czy sobie poradzi , nie stosowałem ale biorąc pod uwage fakt ,że epoxy i protiokonazol maja podobne działanie to tak jakbym zamienił tę dawke protio na ćwiartkę epoksy. Wniosek: słabo.NA zachodzie zalecają przynajmniej minimum 100g protiokonazolu.Przy b. małej presji powinien.
  5. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    NIkt Ci nie da gwarancji, ale na septerioze to wydaje się rozsądne podejście. Powinno zabezpieczyć na rozsądnym poziomie to co zostało, a jeśli to wirus lub jakaś choroba korzeni to walczyć sie już nie da.
  6. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    Zastosuj. Jestem zwolennikiem dostosowywania dawek do warunków,ale masochistą dla roślin nie jestem. Zapobiegawczo to jest dla mnie od 0,5 l epoxy i 1 l gwarantu . To są połowy zalecanych dawek dla tych środków. NIe chodzi tylko o moc tylko jakąś minimalną rozsądną długość ochrony do T2 powiedzmy 2 tygodnie. Środek od oprysku zaczyna przemieszczać się do końca liścia i z czasem jest go coraz mniej w roślinie przy dawce 0.2 epoxy nie ma go od początku za wiele , za z czasem jest go jeszcze mniej. Schodzenie niżej bez mocnego partnera w mieszance Np. SDHI to proszenie się o kłopoty.
  7. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    TAka dawka to jest nic, przy b. małej presji może być, ale nie po tak łagodnej zimie. NA wirusy nic nie poradzisz, pozostaje czekać. NA septerioze lub/i/ DTR daj co najmniej 0.75 l epoksykonazolu możesz dodac litr Gwarantu, a dla DTR+septerioza będzie lepsza mieszanka 0.5 l epoxy plus 0.5 l propiconazolu z i /lub/ Gwarantem/. Żółtego nie uratujesz ale to ciemno zielone jest duża szansa . I jak patrze to niezaszkodzi jakiś nawóz donasienny PK , magnez, labolatorium nie mamy , a ze zdjęcia to można wnioskować także i braki w odżywianiu, usychanie końcówek jest też przy brakach potasu, a czerwienienie fosforu. Grunt to nie panikować
  8. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    Jak ty te zdjęcia robiłeś pod słońce nic nie widać. Litr CCC kosztuje 13,- , przelicz czy na polegnietym taniej wyjdzie kombajn. Tak patrze i tam może być też DTR te owalne spoty/oczka/ brązowe otoczone żółcią bardziej sie na to nadają niż na septerioze, no i DTR się szybko rozwija szybciej niż septerioza, ale i ta tez pewnie jest nikt nie powiedział ,że nieszczęścia chodzą osobno. Wirus też pewnie bo ta chloroza między zielonymi nerwami na jednym ładnie podświetlonym liściu to albo brak magnezu , albo wirus i niekoniecznie ten mszycowy , jest jeszcze mozaika wirusowa odglebowa typowa dla pszenicy. Różne odmiany mają różną odporność na wirusy .
  9. Szczerze to przy takim plonie to lepiej inwestować w azot. A co do grzyba to raczej te infekcje nalistne. Takie minimum na niezbyt mokry rok dałbym: T1. 0.5 l bumper t2. o,5l l epoxynazolu np. Safir. W zależności od chorób odmiany, pogody można rozważyć coś dodać po taniości np prochloraz na t1 na monokulture przy tym plonie z 0.5l np mondataku, troche morfoliny jakby panował mączniak /Lotus/ tak 0.3l , ale jak niema nie ma sensu, ewentualnie z litr chlorotalonilu /Gwarant/ do t2 gdyby popadywało przez następny miesiąc często, ale NA 4 tony to na więcej bym się ciężko zastanawiał czy warto.
  10. Wg mnie to przeszli dlatego ,że kg czystego azotu jest tańszy, a poza ty jak dostanie roślina przy okazji po liściach to widac efekt od razu. Ale straty azotu jak podają zawsze skrupulatni Niemcy są średnio wieksze jak w saletrze. Nie dziwota przecież 50% to forma amidowa. Obliczyli też ,że aby zrekompensować straty w plonie w stosunku do saletry trzeba więcej czystego azotu w RSM podać do 15%. Gdześ mi sie zapodziały tabelki z danymi.
  11. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    Spoko. Faza 1 kolanka /wezła/ jest od 1 cm. Faza 2 " jak nastepne miedzywęźle bedzie miało 2 cm. W takiej jak ta temperaturze średniej dobowej jakieś 6 oC to proces od pierwszego do drugiego trwałby z 3 tygodnie, a przyszły tydzień mówią cieplejszy i to jest już za dni kilka więc zdążysz, kolanko Ci nie ucieknie
  12. Od jakiej fazy najwcześniej pryskałes jesienią /1,7l Lentipuru+10g Galmetu/. Ciekawa opcja z tym galmetem. Z IPU lub Glenem też dałoby rade? Chociaż z glenem ta sam grupa może nie za bardzo.
  13. JA nawet nie stawiam takich wniosków, przeważnie nie ma nawet realnych badań takich mieszanin. Wyrywkowo tak , ale to wymaga lat i ilości doświadczeń , a mając tylko 10 substancji do wyboru /a jest ich więcej/ mamy 1000 potencjalnych mieszanin 3 elementowych i 100 2 elementowych nie wspominając o dawkach. JAk łądnie widac najlepiej zbadac solo i 2 elementy bo ich jest najmniej , a trzeci to juz dodatek. Nikt na świecie czegoś takiego nie wykona kompleksowo w wersji 3 elementów wiec niejako z musu musimy opierać się na tym co mamy czyli działaniu pojedynczych substancji tudzież kilku zbadanych mixów 2 elementowych , sprowadzania ich do w miarę równych dawek i ekstrapolowania na potencjalną ochronę.To jest porównanie "papierowe" którego wspólnym mianownikiem jest ilość pojedynczej substancji i wsparte pewną niepełną wiedzą w jej działaniu . A jak jest pokazuje rzeczywistość dopiero, nie zawsze zgodne w 100% z tym co przewidywano na papierze. Przeważnie jest jakaś substancja bazowa lub 2 wspierające się, nawet jeżeli taki metrafenon coś dodaje na septerioze to nikt go tam nie dawał ze wzgledu na tę chorobę, a jak coś dodaje to chwała mu za to. I tak jak kolega metrax pisze punktem wyjścia jak i docelowo jest pełna dawka, nawet jeżeli etykiety dopuszczają ilości mniejsze powodowane takimi czy innymi czynnikami badanymi lub nie. Koncerny nie będą ryzykować. ----------- NA całym świecie prawie, w końcu jest te kilka koncernów,które operują globalnie , jest tylko kwestia czy w danym kraju preparat jest dopuszczony czy nie i nie wyklucza to kilka wyjątków , które potwierdzają regułę. Taka etykieta Flexity nie rózni się od tej z RPA czy Australii, lub USA, czasem jest to inna nazwa marketingowa, i dawkowanie w innym systemie miar, tudzież wieksz lub mniejszy zakres w uprawach . NIe bedę się wdawał w polemike gdzie przesadzono , a gdzie nie to mozna sobie odlać czy dolać, ale niestety nie rozdzielić. Taki urok "ożenku z przymusu" w mixie przez firmę która dokonuje wyboru wprowadzając produkt na rynek. Jeżeli mam dostęp do konkretnych wyników eksperymentów także własnych historycznych nie muszę wcale się trzymać etykiety byle nie przekraczać zalecanych maxów jednorazowych i rocznych. NA sucho można dywagować w zależności jaki punkt widzenia się przyjmie co do dawki pojedynczej substancji dla danych warunków w konkretnym produkcie .Każdy może miec swoją koncepcje adekwatnej dawki byle popartą jakąś wiedzą czy doświadczeniem. Biore też pod uwagę fakt , ze kilka ładnych lat temu epoxy w zmniejszonej dawce miało skuteczniejszą ochronę , a za punkt odniesienia dla dawek np. wg rekomendacji HGCA brane pod uwagę jest skutecznośc minimum 80% i w zależnośći od tego jak dawno etykiety promowano dawki też mogą się róznić bo substancje sie degradują z czasem , a etykiety nikt nie zmienia.
  14. Sprecyzuj co rozumiesz pod pojęciem "cuda" bo nie za bardzo rozumiem. full dawka danej substancji jest jasno określona na całym świecie względem uprawy, ale w mieszaninach koncerny wykorzystują nieliniowy wzost skuteczności ochrony względem zwiekszanej dawki i często schodzą w zaleceniach etykietowych do 3/4 lub 0.5 dawki w zalezności od "mocy" substancji. To w rożnych krajach etykiety mogą się różnić. Powodowane jest to róznymi względami w tym marketingowymi też. JEst to w zasadzie zgodnie z tym co np. zaleca HGCA jako minimum w swoich badaniach jak się wertuje ich wykresy.
  15. Jaki problem? Jak podbijesz capalo do 1.5l to masz dawke w przybliżeniu 1l Duetu. A max. dawka 2 l jest podawana wyłącznie ze względu na metrafenon, która jest substancją bazową dla tego środka reszta jest pochodną tej ilości.
  16. Jak przyjdzie taka gwałtowna ulewa wiosenna po siewie co żłobi kanały ściekowe , to żadna forma się tam nie utrzyma,a na płaskim dużo zalezy od rodzaju podłoża /gleby/.
  17. JAk masz bagno to może nie tak bardzo tylko wtedy martwiłbym się czym innym. JAk tu mówię o przypadkach typowych jak kto nie zdąży i wysieje na wilgotna glebe , a później przez tydzień dwa bez deszczu. Temperqatura jest ważna, bo jak przez te dwa tygodnie przygrzeje mocniej to straty szybko rosną. Do 7 dni do 15 oC to może być do 7% straty , a jak skoczy do 25 to w ciągu 5 dni możesz zanotowac i 45% straty więc deszcz musowy. Więc lepiej żeby ten deszczyk popadał by mocznik wsiąknął bo zawsze to może być loteria, przy bardzo mokrej glebie zależy też co to za gleba /piasek, glina/ i czasem taka paskudna chłodna aura po prostu przeszkodzi dużemu ulotnieniu i więcej gleba zaabsorbuje , ale zawsze jakies straty bedą .
  18. Tomazi3p KUsi mnie na poprawke na przytulie Aurora 25g. Jesienią po Snajperze fiolka i miotły zero , ale tak sobie pomyślałem , że od wszelkiego złego na maka plus miejscami może chabra . JAk bym dał 15g Aurory i 15g tribenuronu. Dobrze by sie to skomponowało tylko czy dawka zbyt nie okrojona? Gdzies ktos kiedyś pisał pozytywnie o takim miksie.
  19. To się ciesz.To tak jakbyś posypał ten ulepszony mocznik monolith46 czy jakoś tak za friko MIałem nadzieje ,że jeszcze po świetach u mnie cos popada , ale wychodzi malo prawdopodobne , a zdążyłem tylko połowe obsiac 2 dawką, na reszte pewnie dam saletre. Wesołego Alleluja dla forumowiczów. Może być na suchą byleby DEeszcz tak z 3-5 mm /te 5 dla suchej / minimum najlepiej w ciągu 48 godzin popadał i lepiej temperatura chłodna jak cieplej. Ulewa też nie wskazana. Do tego dochodzi ph gleby, klasa gleby ,siła wiatru, pokrycie gleby roślinami itp. Jak wysiejesz na wilgotną bez deszczu to za płytko i będą straty .
  20. Prima Aprilis
  21. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    Jak nie ma wody to leci do atmosfery, jak jest przykryte ziemią to czeka na wode i leci mniej , ale leci. Z tymi czasem hydrolizy to jest niezły bajzel . PAnowie od tego ulepszonego mocznika/monolith46/ poprzez dodanie tzw. inhibitora ureazy , który ma za zadanie spowalniać proces hydrolizy o 7-14 dni /czyli taki zamiennik darmowej niskiej temperatury z dostatkiem wody wczesną wiosną by się za szybko nie przemienił do formy amonowej i nie uleciał z wiatrem/ popełnili taki artkuł w którym skrócili czas hydrolizy w stosunku do tego o czym kiedyś pisałeś. I wg tego wygląda na to ,że forma amonowa jest szybciej dostępna Troche to pewnie podrasowali bo Patrze na to przez pryzmat marketingu i bardziej do mnie przemawiają takie zależności prezentowane na stronach rządowych Kanady z Uniwersytetu MAnitoba niestety dla anglojęzycznych. W 4 tabeklach kolejno straty w zależność od braku deszczu w dniach, temperatury,ph gleby dla mocznika rozsianego nawierzchniowo. 3 tabelka jest właśnie co daje inhibitor ureazy w temperaturach wysokich dla mocznika i roztworu saletrzano-amonowego, ale jest tego koszt dłuższa przemiana w formę amonową. http://www.gov.mb.ca/agriculture/crops/soil-fertility/volatilization-losses-from-surface-applied-nitrogen.html Z tych zależności wynika ,że jeżeli deszcz /3-6mm/ wystąpi w 2 dobach do temperatury 60F to jest gdzieś 15 oC to straty są pomijalne, co nie za bardzo idzie w parze z treścią dołączonego załącznika z fragmentem wspomnianych panów wg której po 2 dniach w temp. 10 oC 75% formy amidowej przekształci się w formę amonową, a jak się nie przekształci to bedą duże straty. Słowem robią ludziom wode z mózgu. Wg mnie sianie mocznika z głową pogłównie w zbożu ma sens i można zmieścić się średnio w 7-10% stratach w postaci ulotności do atmosfery a nie jest też tak ,że RSM czy saletra strat nie będzie miała choć mniejsze. Saletra z tego wszystkiego najlepsza , a RSM tańsze, ale kg N saletrzanego jest u nas o 26% droższe od mocznikowego. Zauwaz ,że nie jest też tak ,że azot w formie amonowej jest dostępny po dajmy na to 3 tygodniach bo to jest proces i jeżeli w danej temperaturze w ciągu tygodnia 10% potrafi sie ulotnic to jezeli poprzez deszcz trafi to do gleby to jest juz dostepnę , co prawda w mniej przyswajalnej formie , ale jednak.
  22. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    Ogólnie to tam gdzie przerzedzone to wygląda na zagłębienie. Nawet jak teraz nie ma wody to przez zime mogło być tam o wiele bardziej wilgotno niż na pozostałym. Jak nie wapno i magnez to infekcje grzybowe korzenia stawiałbym. Jest tego pieroństwa co najmniej kilka rodzajów:
  23. Tak jest matematyka to podstawa Mnie uczono, że 45/255 to bedzie 17.6% roztwór
  24. Tomek to nie apteka,poza tym GS30 to bardzo czytelna granica nic nie szkodzi z tydzień czy 2 wcześniej. Bardziej ważne by aura sprzyjała i nie wietrzało po siewie IMO.
  25. Co do mocznika, który przeważnie sieję w 2 dawce /prócz suszy/ to zasada jest prosta do zapamiętania. Aby nie było strat w plonie azot powinien być dostępny najpóźniej do fazy 2 kolanka GS 32. Więc najpóżniejszy termin wysiewu mocznika to GS 30, i jest to niezalezne od kalendarza. Przyroda sama wyreguluje więc nie ma się co obawiać ,że się nie zdązy i będzie niedostępny na czas. Jak będzie ciepło to międzu GS30-32 bedzie odstep 2 tygodni, a jak zimniej to 3 tygodnie więc fajnie sie to synchronizuje .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v