Skocz do zawartości

bratpit

Members
  • Postów

    291
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bratpit

  1. Ja się nie dziwie protiokonazol to najbardziej uniwersalny triazol , więc nie może być żle. Zresztą procz HGCA wszystkie niezależne instytucje które od conajmniej dziesięciu lat prowadzą badania polowe i to sie potwierdza.NA reklamówki Bayera nie patrzę bo troche przejaskrawiają co jest zrozumiałe. Jeden minus to cena dlatego Bayer jest względnie drogi w ochronie. Sam kiedyś zastosowałem Input na T1 i było OK, ale wolę budżetowy prochloraz
  2. OK. Matrax12 odszczekuję to co powiedziałem względem wyliczeń z ceną Pozostaje mi wierzyć jak podał przedmówca ,że jest po 800,- solo wtedy przy założeniu ,że 2/3 solo Aviatora == 840,- Wtedy Boogie ekonomicznie miałoby sens względem Aviatora plus spiro za friko, tylko czy to 800 jest realne??? , ale nadal nie aprobuję tych hokus pokus z dodawaniem trzeciej substancji na przymus. No i pozostaje to Fandango, tak jak rzekłem dla jęczmienia ozimego to pakiet prawie idealny dla pszenicy już nie za bardzo. Sory tak już mam-wolałbym wszystkie substancje osobno i decydowac sam, a jak se firma chce to może układać też pod warunkiem , że udostępni solo
  3. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    Atak 0.8-0.9l TAlius tak 0.1l Ogólnie z mączniakiem robisz inspekcje i jak już go masz w ilości niebezpiecznej przekraczającej próg szkodliwości /wyczytasz to w integrowanej ochronie roślin lub wygooglujesz/ to dajesz morfoline na wyniszczenie, jak masz epidemie to nie czekasz T1 jedziesz solo z morfoliną tak z pół litra na hektar minimum, jeśli go nie widzisz lub jest w śladowych ilościach, lub po wcześniejszym zabiegu wyniszczającym dajesz Talius na T1 bez morfoliny z prostego powodu jak pomyślisz logicznie to dojdziesz do wniosku ,żę nie będzie miała czego niszczyć jak mączniaka nie zobaczy natychmiast, a do dłuższej ochrony jest bezużyteczna , a Talius zabezpieczy do t2 więc nie będzie mógł wykwitnąć , a od tego momentu presja ze strony mączniaka maleje kosztem innych chorób wiec nie powinieneś go zobaczyć, a jak już to z powrotem do lektury ekonomicznej ilości przy której opłaca się zabieg. Dla hardcorowców tudzież dla tych co prowadzą uprawe ekstensywną - jak wiedzą ,że odmiana super odporna mogą zaryzykować brak oprysku w ogóle. Nie polecam, ale w tamtym roku tak zrobiłem na połowie odmiany odpornej i nic się nie stało. W tym roku też nie widzę ani jednego mączniaka i sie zastanawiam, ale ma jeszcze czas. Pasowałoby coś na zabezpieczenie liści wersja minimum w granicach 30-40,- o ile cie stać.
  4. JA mam jeszcze zapas Ataku sprzed 2 lat kupiony po 40,- i Safir przeterminowany kupiony zimą po upuście za 55zł za litr. Więc na tej bazie bedzie budowana ochrona. Ale za rok Ceando też może bedzie opcja zwłaszcza jak znów prochloraz śmignie z 10 zł w górę, a zapasy już się wyczerpią .
  5. Jak kupisz samo boogie za 800 brutto to zwracam honor.NIe widziałem takich cen. Moje szacunki dotyczyły paku 5+5 z Rudnika wycenionego tam na 1958 zł. Przyjąłem te 900 zł na fandango reszta boogie wychodzi ~200,-/l. Co do fandango i całego paku na pszenice też się zgadzam. Za tę forsę jest paskudnie zbilansowany względem spektrum chorób, choc ma nizbędne minimalne ilości triazola plus bixafen to jest wartość sama w sobie. Są lepsze opcje połączenia tego .Wygląda to na czyszczenie magazynów z zapasów raczej niż na poważną reklamę poważnego środka i jakoś mnie to nie dziwi bo ceny Bayer ma zaporowe. BArdziej nadaje się na jęczmień ozimy IMO, ale tam spiroxamina jeszcze mniej potrzebna na mączniaka, za to ma działanie na typowo jęczmienne choroby , za to fandango rewelacja. Za 130-160zł o ile są realne nie tylko od 100ha wzwyż na jęczmień T1 sam bym go kupił, ale na pszenice szału nie ma choc byłoby przyzwoicie. Co do Capalo popieram jeżeli chodzi o cenę, ale osobiście wybrałbym 1,1l Ceando choć nie znam ceny i dostępności, ale powinno być taniej bez fenprofimorf wg jego ceny solo o te dajmy na to 30-40 zł , a jak jest nie wiem. Za tą cenę nie ma co narzekać jeżeli w cenie na ha podałeś dawkę protiokonazolu z bixafenem na poziomie tego z Aviatora sprzed roku. Jeżeli nie będziesz miał ogólnie słabszy zabieg na T1 ze wzmocnioną ochroną mączniaka. To nie jest tak ,że uważam ten pak za słaby.Co to to nie. Porównania dotyczyły ceny , wzajemych relacji miedzy skłądnikami, jeżeli zna się ich działanie solo. Więc spokojnie nie masz pozamiatane.
  6. W sumie jak kogos stać i zkłada ,że bedzie miał świety spokój to nie mam nic do tego. Święty spokój też kosztuje Problem w tym, że patrząc kompleksowo na działanie to dodanie spiro i ujęcie 1/3 dawki podstawowych osłabia całość ochrony patrząc z litra . Skupianie sie jedynie na mączniaku i to poprzez produkt który w tabeli skuteczności na tego grzyba dla pszenicy jest na poziomie protiokonazolu wg tabel HGCA to nie jest to czego oczekuję za tę forsę tracąc przy okazji perspektywę lepszej kontroli podstawy czy septeriozy , a wg mnie na tym powinno się skupić bo tu potencjalnie ucieknie więcej forsy , a ochrona jest bardziej wymagająca , a niż w przypadku mączniaka. Paradoksalnie rozszerzając produkt o jedną substancję pozbawiono go elastyczności dostosowania do róznych warunków patrząc na odmiany, presję i pogodę. Ale jeżeli ktoś na to nie zważa to ma święty spokój do czasu jak napisze tutaj , że wydał sporo forsy połaskotany reklamą i ochrona nie spełniła jego oczekiwań. Ale to jest oczywiste .BArdzo dobrze ,że nie tracisz z oczu najważniejszych substancji. Tylko te dokładnie "tyle samo" w Boogie kosztuje 300 , a w Aviatorze 250. I to jest moje zrozumienie , które przyprawia mnie o spokój. Mączniak mnie na T1 mało interesuje bo mozna go wyeliminowac "bezkosztowo" odmianą , zaprawą i protio w takiej dawce Aviatora. Jeżeli ktoś tago nie zrobił to może mieć pretensje do samego siebie i kupić Boogie. Lub dodać np Taliusa za 30 zł i i tak będzie miał taniej niż Boogie , a pare zł na cukierki dla dzieci też sie ostanie. Z drugiej strony jak kogoś stać na 300 to i na cukierki na dzieci nie zabraknie więc może to i nie argument, Ale dla koncernu o zasięgu globalnym to jest to. Piszę o przyspawaniu na stałe spiro rzekomo do rozszerzenia funkcjonalności, ale reklama robi swoje bo już tu piszą jaki to bedzie świetny produkt lepszy od Aviatora bo ponoć mączniaka bierze i w cenie tańszy od Aviatora . Tańszy dlaczego? Dla mnie tańszy oznaczałby na przykład cenę 0.7 l Aviatora za litr Boogie a w tym przypadku będzie to dużej mierze produkt droższy, gdybym jakimś cudem się zdecydował. NA input patrzę pod kątem substancji bazowej czyli protio. Wolałbym samo protio i miec wolną rękę w doborze czy nie na mączniaka w zależności jaką sytuację mam na swoim se osobistym kawałku gruntu. Takie jest moje rozumienie także powiązane z taniością. Right.
  7. Kolego pozwól ,że się nie zgodzę. Jeżeli odejmujesz 1/3 dawki daleko skuteczniejszej substancji na której opiera sie cały ten produkt, która odpowiada za ochronę najważniejszych ekonomicznie chorób w T1 i dodajesz coś o wiele mniej funkcjonalnego to jeżeli to jest "ulepszenie" no to walnąłeś kolejny żart prima aprilisowy. To takie ulepszenie jakbyś do Porshe wstawił silnik z małego Fiata, a za cukierek dla klienta dodał jakis zestaw GPS. Proste myślenie , że 3 substancje są lepsze niż 2 nie zdaje tutaj egzaminu. Idąc dalej tym tropem Powiedz dlaczego nie 5? A co do ceny opieram sie na Rudniku w paku Więc jeżeli odejmę fandango za 900 to zostanie mi ,że Boogie może kosztować te 200,- To jest pewne przybliżenie bo nie podają cen odzielnie. Założe się ,że sam solo będzie powyżej 200. Aviator solo jest po 250. I teraz najważniejsze jak zechcę zmniejszyć ilość substancji podstawowych /boskalid i protio/ do tego adekwatnej do Boogie to daje 0.7 Aviatora za około 170,- więc dlaczego mam płacić 200 za tuning i mam jeszcze wybór czy dać czy nie coś na mączniaka i wcale niekoniecznie być ożeniony ze spiro, i byc ubezwłasnowolniony tym dodatkiem niby tuningującym przez firme tym bardziej ,że protio to taki trizol który akurat potrafi poradzić sobie z mączniakiem przy mniejszej presji. W drugą strone jak uważam ,żę 1 litr Boogie to zbyt mała dawka bo roślina wrażliwa i presja większa to chcąc zwiększyć do ilości /i nie mówię o balaście spiroksaminy/ z Aviatora zapłacę 300 za Boogie albo i więcej , zobaczymy jak sie pojawi solo. Jeżeli to ma być to "tuningowanie" to jest to tuningowanie czyjejś kieszeni wynikającej z niewiedzy czy też lenistwa kupującego.Niby róznice są mało znaczące i subtelne bo trzeba wejśc w analizę skuteczności dawek , ale zawsze w przypadku mniejszej elastyczności produktu na korzyść firmy. Jeżeli na tym ma polegac tzw. tuning no to sory ja tego nie kupuję. Oby się nagle nie okazało ,że na czas promocji Boogie nagle zabrakło Aviatora, ale to moje insynuacje jedynie.Oby sie nie sprawdziły.
  8. To co pisałem to raczej porównania , a nie ukladanie ochrony. To jest różnica. Praktycznie. Stosowałem mieszanki na bazie prochlorazu,capallo 1.1l i 1.5l i jeżeli ustoi do żniw to nie ma znaczenia oprócz kieszeni , mam też monokulture i w zasadzie działanie podobne.Róznice zależne są też od wielu innych czynników, które też trzeba brać pod uwagę. Fakt Bayer jest drogi przy podobnym stopniu ochrony. Nie preferuje ,żadnego koncernu wszystkie mają tendencje do równania ceny w górę moim kosztem i pijar czyli reklama i szyld mnie nie interesuje patrze co jest w środku i za ile. Boogie patrząc po składzie to zubożony Aviator wg stylu zamienił stryjek siekierke na kijek za podobną forse, a Capalo w pełnej dawce serwuje fenprofimorf do metrafenonu , który w tej ilości wystarczy na mączniaka /mniej znaczącą ekonomicznie chorobę od septorii i podstawy/ z nawiązką. W ten sposób wiem ,że sprzedając mi to to robią transakcje wiązaną i nie mam wyboru muszę płacić za to co nie chcę bo zbędny balast lub nie przystaje do warunków. Jeśli epoxy to głupota to propico jeszcze bardziej. Co do temperatury to jest kwestia wybrania momentu T1 do oprysków , a nie wada środka. Środki łączy się nie dlatego ,że Łącznie obniżają średnia temperaturę stosowania /jakaś nowa teoria/ tylko by spełnić zasady tzw hipotezy strategii antyodpornościowej wg której w mixturach pojedyncze substancje degradują sie wolniej i poszerzyć względnie wzmocnić spektrum ochrony. Pisanie że metrafenon+epoxy można stosować przy 8 a epoksy bez sąsiada od 12 jest nie fair ponieważ sam metrafenon septorii ni chroni nawet jakby był aktywny od 0 , a epoksy w miksturze czy nie będzie to robic od min 10-12. JAk jest za zimno i przymrozki to sie nie pryska na grzyba, a przynajmniej nie na każdego. Right
  9. 0.8 troche przymało na łamliwość, na owies bedzie pewnie ok. Wyrzuc propico epoxy w Ceando da rade. Minimum 1.15 litra ceando max 1.5 l w pszenżycie na łamliwość. ZAuważyliście ,że prochloraz w ciągu 2 lat podrożał o 50% przy względniej stagnacji pozostałych śor, pewnie dlatego ,że górna półka nie idzie. A może by tak PAnowie Producenci górna półke przybliżyć cenowo do prochlorazu , a nie odwrotnie nabijać sobie kase na takim staruszku jakim jest prochloraz. NIe zbiedniejecie bo ruszy sie wam popyt.
  10. 1.PAtrząc litr do litra prócz może mączniaka i na pewno ceny Boogie lepsze. 2.Ale jak wyrówna się cene względem Boogie i dołoży ilości do Capalo to bedzie lepsze na łamliwość.A jeszcze lepsze Ceando bo w pełnej dawce metrafenonu fenprofimorf na mączniaka jest zbędny wiec zejdziemy z ceny. Co do septeriozy to wydłużenie działania pomiędzy T1 a T2 dzieki SDHI foruje Boogie inna sprawa że przy równych pieniądzach pedzie też pełna dawka epoxy w Capalo co w zasadzie jest aż nadto na T1 i wyrównuje szanse dla septorii w tym okresie względem Boogie. W każdym razie są 2 programy zmiana substancji z roku na rok może dołożyć do strategii antyodpornościowej na polu w dłuższym czasie co tez ma swoją wagę.
  11. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    MOim zdaniem: 1. 0.7kg unixu 2. 150g protiokonazolu np. 1l w input 3. 112g metrafenonu np 1.5l w capalo 4. 0.9 l prochlorazu da podobną kontrolę nad łamliwością. Pozycja 4 może odstawać o te kilka procent w indeksie łamliwości od pozostałych , ale ma poważną zaletę - cena. Wybór ogranicza się do stworzenia w miarę rozsądnej mixtury zaró≥wno cenowo jak i pod względem spektrum chorób na T1. A najskuteczniejszy środek na łamliwość jaki wymyślono jest zmianowanie, powyższe to jedynie dość marne substytuty , które kontrolują łąmliwość jedynie w 40-50% w przypadku dużego nasilenia co w mono jest normą, co nie znaczy ,że uważam by w monokulturze je porzucić.
  12. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    Z etykiety środka: dokładnie 0,67 kg unixu == 500g cyprodinilu MOim zdaniem nie skromne, tylko optymalnie minimalne.
  13. Tylko chlorotulon.MAm takie gniazdo ze 20-30 arów. Ale u mnie w ilości 2 l Tulurexu na hektar i tak wiosną przepuszcza, a może ma czas wykiełkować nowy wiosną. Być może zbyt mała dawka chlorotulonu jesienią na to pieroństwo bałem się dać wiekszą, a może na wiosne obowiązkowo poprawka. Ciężko to zwalczyć. NIe robiłem poprawek wiosną i nie wiem czy coś dadzą . Ogólnie mało o tym piszą. Na zadbanej glebie łan zboża zagłuszy chwast w stopniu zadawalającym bo inaczej jest zawsze "zemsta chińczyka"
  14. Tomka oścista.
  15. bratpit

    Pszenica Ozima i jara

    Nie. Bo wydłuży sie automatycznie okres do T2. Do takich rzeczy jest tzw. T0 i T1 w normalnej fazie.
  16. Trzeba mu było powiedziec ,że jak takie palace to niech sprzeda za pół ceny bo nikt tego od niego nie kupi
  17. KOlego ja się nie upieram stosuj folpet daje jakieś do max 40% kontroli przeciw Septoria nodorum dla pełnej dawki 1.5 litra. NIe moja sprawa co będziesz robił , a czego nie za swoje ciężko zarobione pieniądze w swoim se osobistym polu. Ale tutaj to forum publiczne i pisałem o czymś odmiennym Pisałem , że jak widze las to nie koncentruje się na jednym drzewie bo tracisz perspektywe i całość ochrony /zaprawa plus przynajmniej 3 zabiegi/ staje się mało spójna jako całość. Z perspektywy "lasu" T3 to nacisk fusarium , a plewy to pryszcz więc folpet aczkolwiek możliwy to jednak są sensowniejsze opcje . A co do tebu i strobi : Załączam pliczek z wykresami odnośnie ochrony przeciw Staganostora Nodorum /inaczej glume blotch/ prosto z HGCA. Żeby nie było Folikur to tebu i wbrew temu co twierdzisz, się mają do siebie i to jak z plewami, Vivid - któraś ze strobiluryn zdaje się pyraklostrobina. 100g zmiksowane z tebu wystarczająco i wiele lepiej niż folpet. Nie znaleziono jeszcze uodpornień na septeriozę plew, nie mylić z drugą septeriozą liścia dla strobi. Folpet będzie miał podobny wykres jak Bravo czyli chlorotalonil tutaj. NIe wspominam nawet o takich opcjach jak proline, fandango , prosaro, które deklasują folpet jeżeli chodzi o plewy , a dla T3 na fuzarium są wręcz idealne. Wiec zanim zrobisz zeza najpierw się upewnij. :wacko:
  18. OK tylko to nadal jest najgorszy możliwy termin dla folpetu czy chlorotanilu. I nie chodzi o to, że pada i zmyje nikt nie pryska przed ulewą , chodzi o ogólne warunki pogodowe ,bo paradoksalnie jak mokra aura to właśnie wtedy "ubezpieczenie" płaci mimo że skraca się okres aktywności śor. Z założenia mają wzmacniać strategię antyodpornościową w mieszankach z degradującymi się azolami czy SDHI i do tego lepiej nadają się na T1 i T2 dlatego je przywrócono do życia, wcześniej nie były modne bo azole i strobi dawały rade. T3 z założenia to klucz na fusarium septerioze plew zwalcza się przy okazji i to co daje radę fusarium da i rade plewom, a folpet czy chlorotalonil przy fusarium nie mają nic do gadania. Takie jest moje zdanie. Lepiej te 40,- przeznaczyc w inne miejsce, a jak celem są plewy , a nie fuzarioza to lepiej do azoli dodać deczko strobi za tą cenę bedzie skuteczniej na plewy i rdze i antyodpornościowo bo mix 2 substancji też.
  19. Wg badań chlorotalonil skuteczniejszy na septerioze aniżeli folpet. Z drugiej strony są kraje /nieeuropejskie/ gdzie chlorotalonil nie jest rejestrowany ze względu na substancje rakotwórcze i zabronione jest spasanie nawet jeżeli chodzi o słomę. Mam wrażenie ,że folpet "bardziej zdrowy" i stosowany od lat w winnicach choc mniej skuteczny jest forsowany z tego właśnie powodu. Nadal jednak nie kupuje tego na T3. Septerioza jak dobrze trzymana przez wcześniejszą ochronę ma stosunkowo długi okres rozwoju więc do żniw sam triazol powinien styknąć, a jeśli wcześnie słabo chroniona to folpet czy chlorotalonil nic tu nie pomoże. Za późno.
  20. Co nie zmienia faktu ,że co najmniej przez 2 tygodnie flaga nie będzie chroniona niczym, a ma wpływ na 43% potencjalnego plonu. Jeżeli pogoda bedzie deszczowa to żadne "siekiery" czy "górne półki" później na tym T3 jej nie ochronią w stopniu dobrym przed septeriozą. Coś tam jednak ochronią co by nie było że zrzędzę. T3 zaraz po wykłoszeniu? Jeżeli to ma być powód do ominięcia flagi to nie kupuje tego. ale OK jeżeli na kwitnieniu, jeżeli wcześniej to T3 bezzasadne jeżeli chodzi o fusarium. Fusarium się zwalcza nie chroni stąd dość precyzyjny i krótki termin ograniczający się do kwitnienia od 3 dni przed opryskiem do 3 dni po wtedy kiedy roślina jest najbardziej narażona na infekcję. Ogólem zrobisz jak chcesz, Twój wybór.Dla mnie to te terminy trochę bez synchronizacji z tym co sie dzieje w polu jężeli chodzi o grzyby.. O mączniaku to tu pół wątku jest, nawet na tej stronie więc nie bede sie powtarzał jeśli pozwolisz.
  21. "T1 jest ok Input, Mondatak i Halny/talius testowałem u siebie." JEst OK ale losktos też dobrze główkuje. Litr inputu w zasadzie powiela prochloraz i talius. Cenowo podobnie. Z drugiej strony to jest taki "tank mix" czasem działa skuteczniej od pojedynczej substancji nawet tak uniwersalnej jak protiokonazol. Grzyby też się kompensują i walczą ze sobą o pokarm, jak przetrzebisz jeden to się okaże ,że temu drugiemu mniej groźnemu zrobiliśmy przysługę i wyrośnie w siłę dlatego czasem taki mix jest bardziej uniwersalny. Przykładowo łąmliwość i fusarium na podstawie konkurują ze sobą i na polu występują razem w przewadze zależnej od pogody, uprawy itd.Z tym, że w tym akurat przypadku protiokonazol akurat dobrze zwalcza obydwa. "Ventur i Halny/talius na T1 jest to bardzo mocny zabieg" Bez zwalczania fusarium na podstawie. Folpet na T3 - po kiego....na fuzarioze???
  22. Taak z ust mi to wyjąłeś.Czytając posty mam wrażenie ,że większość ma inwazje mączniaka ładując na T1 kupe morfoliny. Aż poszedłem sprawdzić u siebie i nic nie znalazłem. Jak ktoś na T1 na odmianie dość odpornej na mączniaka da protiokonazol i warunki do rozwoju słabe to i sam triazol styknie na ochrone IMO. Tylko TEN triazol nie inny i na ochronę nie zwalczanie. Na podflagowy???? A dlaczego nie na flagowy? Chcesz ominąć ochroną najbardziej plonotwórczą część rośliny i za pare miesięcy napisać ,że ochrona z Adexarem nie podziałała. Jako w niebie tak i na ziemi czyli w pszenżycie Adexar też można.
  23. Widać że gość studiował wykresy HGCA .Zastosuj to się dowiesz. To fandango to chyba troche na wyrost do tego tebu na T3. Starczy to jest uwiąd Lubie karbendazym bo to tani dodatek jak czego brakuje do fuzariozy czy rynchospiozy w jęczmieniu, ale na T0 na septerioze i mączniak solo to to jest za słabe, ale fakt tanie i sumienie czyste , że się coś robiło. Inna sprawa ,że jak presja chorób mała to T0 niczego nie wniesie i wtedy nie tylko karbendazym bedzie dobry , ale i woda święcona też mogłaby być, a może nawet lepsza bo Siła Wyższa po naszej stronie
  24. Co umyśliłeś chronić na to T0? Bo topsin i tebu to tak w zasadzie niewiadomo na co podziała możę na rdze żółtą , czy ew. na częśc fusarium jeżeli chodzi o podstawę i słabo na septerioze, a na mączniaka zero.Czy o to Ci chodziło? Za to na T1 dodałeś fenprofimorf wyniszczająco na mączniaka czyli zakładasz ,że w terminie od T0 do T1 pojawi się nagle inwazja mączniaka.Takie rzeczy to tylko wróżka wie.Wirtuoz stosunkowo słabo na septerioze, a w tym roku pewnie już jest. NA T2 jakoś tak też drogawo w stosunku do tego co miałoby chronić ale już znośnie. Jedynie sensownie brzmi T3. Ogólem to razem drogawo wychodzi i tak w cały świat jakoś. ZAsada jest taka ,że T0 dodaje się by chronić głównie przed septeriozą, ew zwalczać mączniaka i przy tym skrócić okresy między opryskami co pomaga w utzrymaniu ochrony , zwłaszcza przy wczesnym siewie, wczesnej wegetacji wiosną i po długiej jesieni i łagodnej zimie raczej mokrej . Jak już miały być te składniki co wybrałeś to dałbym: T0 - litr tebu i jeżeli jest mączniak to tutaj fenprofimorf. t1 - wirtuoz T2- Amistar i 3/4 l epoxy zamiast Duetu T3 - Tebu lub topsin ewentualnie razem przy sprzyjających warunkach na grzyba. Taniej i bardziej logicznie, ale jest 3 razy Tebu więc proponowałbym na T0 może zmiane na 0.5 l epoxy lub zostawić t0 jak jest , a odmienne T1 bez tebu. Jest troche opcji do wyboru wystarczy przysiąść i poczytac ten wątek.
  25. Na T1 w jęczmieniu dodaj 1/3 l acanto zwłaszcza do tiltu na choroby typowo jęczmienne. Na T2 wywal tebu dobre w pszenżycie, ale nie w jęczmieniu zastąp 0.5l epoxykonazolu. dodałem małe co nieco na typowe choroby jęczmienia przy dużej presji w 2012r . Tilt tutaj to czyste propiko. JAk widać same triazole nie są najlepszą ochroną i z małym dodatkiem strobil efektywność wzrasta wielce w przypadku jęczmienia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v