Nawet ciężko nie szło ale trzeba było wolno jeździć. Powoli się zabieram za powiększanie tego śmiesznego mojego areału. Ślicznie ta orka nie wygląda ale nie ma się co spodziewać jak perz sam rośnie. Na wiosnę przelecę to bronami, zasieje owsa w ekologii, po żniwach glifosat a jesienią będzie zasiana pszenica na ładnie urobione pola ;)