Siana 1 października, coś koło 190-200kg/ha jak mnie pamięć nie myli Chciałem trochę rzadziej ale nie żałuję że 10kg/ha więcej wysiało przez złe wypoziomowanie siewnika Lepiej trochę gęściej niż rzadziej, ja po kilku latach dochodzę do wniosku że na moich glebach muszę brać górne zalecenia wysiewu u każdej odmiany.
Więc tak... Owijać w bawełnę nie będę jaka to cudowna roślina i opłacalna. Rosło to na klasie IIIb.
150zł - paliwo na orkę, uprawki
300zł - NPK
125zł - Sencor Liquid 0,66l/ha
105zł - Lampart 05EC 3l/ha (górna dawka na perz)
200zł - Nasiona
200zł - Usługa zbioru
Na okrągło od A do Z to 1100zł nakładu na hektar, także przy plonie 1t z hektara i cenie 1200zł/t soi po okolicznych skupach to zysk 100zł jest śmieszny 😅 Nie mniej jednak ta dopłata trochę ratuje sytuację. Soję kupowałem od rolnika w okolicy, odmiana Mavka, miałem też Merlina ale na ugorach rewelacji nie było. Sprzedać liczę w Jedliczu albo w Zarszynie bo gość skupuje, raczej żadnych parametrów nie biorą, to nie Cargill czy coś w tym stylu tylko zwykłe handlarzyki
Na tym kawałku akurat soja była najlepsza i plon na oszałamiającym poziomie 1t z hektara. Fakt, faktem że nakład wielki nie był ale spodziewałem się pół tony do tony lepiej ;) Trochę sprzedałem ale większa część czeka a chętnych brak, pewnie na skup zawioze bo płacą po 1200.
Remont hlki z mojej galerii wyniósł ok 5k PLN... Gdzie koszt to tylko gotowe burty, elektrody, tarczki do szlifierki, instalacja elektryczna,węże i farby...
Co jak co ale żmijka to strasznie pomocna jest Mało co się ołopatowałem przy zwalaniu, jednak trochę było bo jednak 6m ale i to brakowało na strychu i trzeba było przewalać jeszcze na sam koniec, jeszcze 4m by się przydało takiej czerpalnej i będę mógł leżeć przy rozładunku Ja w sumie się też zastanawiam albo pryskać teraz albo na wiosnę załatwić 2w1 ale jednak na wiosnę skuteczność w zwalczaniu miotły według mnie poniżej opłacalności i polecę teraz najtańszym chlorotoluronem bo i tak na wiosnę trzeba poprawić i tak.
Ja żmijkę kupiłem od handlarza w Krygu
Jak nie chcesz przepalać paliwa niepotrzebnie i się wkur.. przy orce to przeleć to nawet kolczatką albo jakimś wałem w tym kierunku w którym będziesz orać. Orka wtedy powinna pójść jak przyjemność i nie będzie zabijać
@PitTerro
Z opłacalnością i zbytem narzekać nie mogłem. Mamy połowę października i mam w garażu już tylko 3,5t pszenicy i to zarezerwowane. Sprzedałem większość po 700 a część po 800 tylko trzeba się uj***ć przy workach ale już mam trochę sprzętu żeby sobie i kręgosłupowi ulżyć. Na przyszły rok idę w innym kierunku, grzybki zwalczam jak najniższym kosztem i nakład jak na paszówkę bo nie ma gdzie konsumpcji sprzedać a czekać na kasę 3 miesiące to mi się nie widzi, mimo tego chcę jak najwięcej z ziemi wyciągnąć.
@Uziu92
No niestety... Może za rzadko zasiana i zbyt późno? Miałem bellisse w tamtym ale słabo wypadła, ziarno lekkie i strasznie dużo w polu zostało, natomiast znajomy bardzo zadowolony był z bellissy.
Co do przewódki to nigdy nie siałem i jak mówicie że nie warto to prawdopodobnie nie będę sie w to bawić Polecacie jakieś ciekawe odmiany na ciężkie ziemie? Miałem Bamberkę parę lat temu, bardzo fajna odmiana i byłem z niej zadowolony, Bellissa mi nie przypadła do gustu ale może na przyszły sezon jeszcze na nią postawię. Testuję w tym roku kilimanjaro i formację razem z hondią, ciekawe jak wypadną
Też mnie siewnik oszukał w tym roku bo siał 20-30kg więcej na hektarze niż w próbie ale pewnie moja wina bo robiłem próbę na podniesionym siewniku i nie na równym terenie.
No to pogratulować nowego konia i areałów Ja nie cierpię orać na razówkę w szczególności ugorów. Darń się trzyma, skiby się odkładają płatami, za szybko nie pojedziesz bo skiby się nie odwracają tylko wyrzuca je gdzie popadnie, czasami zapcha..
@Wiesi0
Te sita właśnie robią robotę, oddzielą chwasty od ziarna siewnego, plewy, poślad, grube ziarno. Mamy jednolity materiał Mówiąc o pneumatycznym masz na myśli taki cyklon/separator? Jestem ciekaw jak to się sprawdza bo maszyny fajne i zgrabne ale na pewno nie zrobią takiej roboty jak to.
@kicki12
Nie, w zdoo mają rofame ale chyba jej nie używają bo podobno zgnita. Ten petkus u gospodarza w Cergowej
Super czyszczalnia, mnie na taką zabawkę nie stać ale dobrze że mam blisko i za dobrą cenę fajnie zboże wyczyszczone. Przy czyszczeniu do siewu wydajność koło 1t/h, można puścić szybciej ale to już nie będzie to ;)
Orka na 20cm, uprawa przedsiewna w zależności od kawałka (albo talerzówka, albo agregat albo brony). NPK na kilku działkach pod pług a na części po orce.
Jesień
Przedsiewnie: Polifoska 6 200kg/ha
11.10.18r. - Siew 200kg/ha
13.10.18r. - Glean 75WG 20g/ha
Wiosna
01.03.19r. - Saletrosan 26 270kg/ha
01.04.19r. - Saletra 34 220kg/ha
24.04.19r. - Mustang Forte 0,9l/ha
01.05.19r. - Andros 0,3l/ha + Dominic 0,75l/ha + Propizole 0,75l/ha + Triturbo 0,4l/ha + Dr. Green Zboże 2kg/ha + Siarczan Magnezu 10kg/ha
04.06.19r - Artea 0,5l/ha + Tazer 0,5l/ha + Cyperkill Max 0,05l/ha
Na podsumowanie 40kg P205, 60kg K2O, 145kg N wiosną + 12kg N jesienią, średnia z 3,5ha wyszła 5,5t/ha, zaniedbałem bo mogłem dać 3 dawkę azotu bo ziarno piękne i ciemne ale mimo tego dużo pośladu Na przyszły sezon trochę inna taktyka.
Oczywiście że uprawa orki ;) Po zniwach na większości kawałków pojechałem glifosatem a później talerzówka przed orką. W zeszłym roku trochę talerzówką, trochę zwykłymi bronami, w zależności od kawałka i warunków. Jak dobrze pójdzie to na przyszłą jesień już będzie jakiś aktywny. No niestety, ziemie takie a nie inne. Na dwóch kawałkach musiałem 3x jeździć żeby rozbiło grudy.
No nazwa wioski musi zobowiązywać do czegoś hahaha :D Jakoś się do gorek już przyzwyczaiłem bo od młodych lat trzeba się było szkolić, najgorsza jest orka bo na skłonach nie idzie pluga dobrze ustawić bo w jedną stronę orze ładnie a w drugą już niestety nie.
Co do kawałka to ma równe 95ar. 4ha to już ładne pole jeśli w jednym kawałku, też mam parę działek bez dopłat, nie płacę ani gorsza za dzierżawę i to nie są złe warunki ale jakby nie dodatkowa kasa z dopłat to ciężko by się było utrzymać przy dzisiejszych cenach.. A o nawet drobnych inwestycjach już nie wspomnę. Dobrze piszesz, u nas są paskudne ziemie do uprawy, małe kawałki, rozdrobnione pola po całej wsi, czasem nawet kilku wsiach a na to idzie masa paliwa. Nie będę wspominać o zakwaszonych glebach, mało zasobnych w składniki gdzie nie wyciagniemy 9t pszenicy i do tego zwierzyna...