W tym roku daje 200kg/ha saletry pogłównie. Rok temu dawałem tylko 100kg/ha to na lepszych działkach sypał może niecałe 4t. W tym roku odchwaszczam Goldem.
@jonek98 U nas ziemia dość zwięzła, spodziewałem się tego że przy tej szerokości może być ciężko ale myślałem że będzie gorzej. Konkretnego obciążenia dostaje jak ziemia przesypuje się nad polami ale wtedy ziemia ładnie zagęszczona. Może i faktycznie po kultywatorze na wąskich sprężynach i podwójnych wałkach by było lepiej ale nie mam jak sprawdzić, jedno wiem na pewno, z kultywatorem 2.4m na szerokich sprężynach i pojedynczym wałku ciągnik ma tak samo ciężko jak z tym agregatem o szerokości 3.2m i pole dużo lepiej wygląda Miałem w nim zęby proste tylko lekko podgięte to tak nie pchał perzu jak się trafił przy miedzy, założyłem na próbę redlicowe na dwa rzędy to już pcha ale bez tragedii.
@songo Ja jestem bardzo zadowolony, kultywatorem nawyciągam mokrej plasteliny ze spodu i grudy na polu jak nie powiem co, góry i doliny na polu a tutaj równiutko
@Sylwekx25 Z zapychaniem nie ma tragedii, pola mam w miarę czyste a oram zwykłym ug I wszystko obsiewam zbożami, żadnej kukurydzy to na takich polach robota ładnie wygląda
@przybyslawice5211 Mi się wydawało trochę za szybko podawać saletrę w ziemię, podam najwyżej jak wypuści liście właściwe.
@hardkor113 Zależy na jakich glebach i na jaką głębokość Jak puszczę tylko po wierzchu to idzie jak przecinak ale niestety efektu brak, koleiny po kołach.
@jaco512 Zalecają, ale czy na pewno? Soja do wyprodukowania 2t nasion potrzebuje ok. 150kg N, jak będzie dobre brodawkowanie to nie wątpię że wyciągnie to z powietrza ale jeśli nie będzie brodawek?
Mnie ominęła ta ulewa, tzn. lało ale nie aż taka ilość bo w poniedziałek z samego rana już suchutko na polach było i siałem. Jechałem akurat wtedy do Mszany to tam musiało faktycznie lać tak jak u was. Chwila moment i potoki pełne, w grządkach woda stała..
Nie ma za co ;) Ja też pewnie w przyszły tygodniu na chwasty polecę bo ma być ponad 20 stopni i ciepłe noce. W takich warunkach to zboża wreszcie wezmą się za życie bo u mnie ozima pszenica wygląda tragicznie.
Przedsiewnie 200kg NPK 7-20-30, pogłównie dostanie 150-200kg saletry tylko nie wiem w jakiej fazie jeszcze podać. Powschodowo na chwasty pójdzie corum.
No fajny ale parę rzeczy do ogarnięcia jest przy nim :) Zetor ma przy nim co robić jak go dobrze zagłębię. Tutaj też by mi sie przydała włóka do przodu albo chociaż spulchniacze za kołami. Robotę robią te wałki na docisku :)
Dwa przejazdy po orce zimowej i można siać. Bez porównania do zwykłego kultywatora z wałkiem, tutaj równo jak na stole :D Po prawej stronie tylko raz uprawione.
Azotu nie daję pod korzeń, prócz tego w npk. Co do terminu to zdania są podzielone :) Ja sypie jedną dawkę w fazie 3 liścia. Jak dawałeś pod korzeń to drugą dawkę możesz podać w fazie krzewienia.
Ja obijam bo nie lubie sadzić przed samymi opadami deszczu, później ziemia zabita i nawet radła się tego nie czepią :D Poza tym jeszcze ziemia u mnie dobrze nie nagrzana, po weekendzie majowym ma być pogoda i sadzę :)
Jak okienko to trzeba korzystać:) Czyszczenie opon to niestety czynność, której nie cierpię robić :D a pech chce że z każdej działki mam wyjazd praktycznie na asfalt, na kilku działkach dojazd drogami polnymi ale ziemia taka że na drodze gruntowej, czy na trawie nie odpadnie, tylko na asflacie :D
Nie nowy ale nabytek, trafiła się okazja na półmetek zasiewów, będę mieć porównanie po kultywatorze z wałkiem a tym cudem, po zasiewach wszystko na plus tego zestawu. Pole jak stół, żadnych kolein na zasianym, nie tak jak po kultywatorze. Jeden przejazd po orce zimowej na dociśniętych bronach i sieje :) Ciekawe jak na jesień będzie. Pola bron takie same jak u twoich tylko połowę zębów chce wymienić na redlicowe.
Nie jestem zwolennikiem późnych siewów wiosennych ale jak nie ma wyjścia to trzeba siać :) Jeśli ci się w ogóle da rade posiać początkiem maja bo prognozy są fatalne :D
O konia to ja dawno nie widziałem :D U nas jeszcze parę lat temu był popyt na usługi koniem coś tam w ziemniakach porobić ale teraz to konia nie uświadczy nigdzie. Koń do jazdy?
Niee Byłem na emigracji i jak wróciłem i się zabrałem za siewy na początku października to rozwaliło przystawkę od napędu w Zetorze i musiałem rozjeżdżać ciągnik bo nie było już łożyska na ataku, później znowu pojechałem i lało cały czas jak wróciłem że dopiero w połowie listopada dało się coś w polu zrobić 😜