patrzę że do głosu doszli ci którzy o mleku pojęcie nie mają... (arion320) co z tego że krów nie naganiałem na mleko, cielęta mlekiem poiłem i sprzedawałem czasami nawet powyżej wagi za którą płacą (do 75 kg) ba nawet samotnych emerytów po sąsiedzku częstowałem i jedynie co łaska, albo nawet i za darmo (nie patrzyłem na kilka groszy straty) i tak mam przekroczenie i tak, ale pal to licho, cena mleka nie jest jeszcze u mnie taka zła poświęcę 1/3 wypłaty z lepszego miesiąca i po sprawie. dodam że przez cały okres kwotowania utrzymywałem względnie stałą produkcję a w tej chwili produkcja zwiększona o jakieś 60-65% bez zwiększania obsady, no może minimalnie. a to znaczy że ograniczałem się jak tylko mogłem bo żeby ten rok był kwotowy to przez 7 miesięcy bym limit wykorzystał i próżne gadanie tych którzy twierdzą że ograniczanie produkcji by spowodowało podwyżki- po raz kolejny w tym temacie powtórzę: g..no prawda. o rynku, giełdach, spekulacjach tyle razy już mówiono a kolejni się zjawiają i próbują tłumaczyć swoje