lucky luck błądzisz po omacku, miłości nie kupisz, możesz sobie wykupić prostytutkę jedynie ale nie mowa wtedy o miłości, szkolenia nie przeszedłem personalnego, raczej pewne osoby w dość nieszablonowy sposób pokazały mi co się w życiu liczy. ja nie powiedziałem że pieniądze nie są ważne, ważne by zachować równowagę, kochaj pieniądze, niech będą twoimi przyjaciółmi, wygadaj się im, przytul je. a tak na prawdę to kupisz parę rzeczy które szybko przestaną cię cieszyć i dalej to głównie właśnie do d*py będą się nadawały- dosłownie. masz swoje rachunki ekonomiczne, a miej je sobie, licz, baw się za nie a może któregoś pięknego dnia okaże się że na koncie pusto i nie ma komu podać przysłowiowej szklanki wody bo całe życie spędziłeś na liczeniu na... papier i farbę.
twierdzisz że miłość do oszczędności... ok, ty paatrzysz przez ten pryzmat to i ciebie będą tak samo postrzegać, jeszcze z pół roku temu miałem nieco podobne poglądy a okazało się że wystarczyło zmienić swoje podejście a i ludzie będą na ciebie inaczej patrzeć- to nie z żadnego szkolenia, sama szkoła życia, żadnej teorii, żadnych reguł, zasad, jeden wielki bajzel w którym trzeba było odnaleźć się, tego nie zapomnę do końca życia i mam nadzieję że też trafisz na tego typu ludzi co i ja.... są i zajmują się niewiadomo czym a ty reguł gry nie zrozumiesz do końca.
ja tam byłem samoukiem, trochę rozluźnić się, aby tylko nie za bardzo wyczuj rytm i i zacznij się kołysać, na początek musi wystarczyć