Z różnych przyczyn nie pryskałem jesienią. Jak pisałem wyżej chwastów brak, przytulia, maki itp. Osobiście kupowałem u Kuczyńskiej, był w ofercie. Też miałem obawy co do środka tego, ale przekonało mnie to, że można zastosować w późniejszych fazach rzepaku, do fazy pąków kwiatowych zamkniętych w liściu.