yacenty w kuj-pom okolice Grudziądza pada od kilku dni, pamięcią sięgam to chyba 3-4 lata temu tak było, na polach masakra gnieniegdzie pojawiają sie zastoiska nawet
Nie bez znaczenia jest przy jakiej pracy jest wykorzystywany Tur, jeden przeładowuje słomę drugi drugi jeździ ze skrzyniopaletami na polu, różnica? Ilość/częstotliwość użycia rewersu na godz pracy. Im częściej to używasz tym szybciej masz awarie
Ładowacz super, K110 jako Ciągnik też dobra maszyna ze względu na silnik, ale niestety K110+ładowacz to zła kombinacja chyba że będziesz robi rocznie nie więcej niż 50h turem w co bardzo watpie ,powód? Skrzynka przy K110 zacznie Ci siadać po przepracowaniu 2tyś a mianowicie łożysko na wałku przeniesienia napędu od rewersu. Wiem bo mam R6.110 i Stolla FZ od nowego. Robie nim rocznie jakieś 500h i pierwsza awaria była po około 2500h(Łożysko +pompa olejowa), Potem przy około 4tyś. Rada odemnie - jak tylko zacznie ci wyskakiwac błąd i skrzyni i będziesz czuł jakby sie slizgał na sprzęgła to odrazu stawiaj na warsztat i broń Boże nic nie rób a może uda Ci sie uniknąć rachunku rządu 20tyś i zapłacisz max połowę bo to łożysko potrafi narobić bałaganu. Ale życzę Ci bezawaryjności! pozdrawiam
Saletrosan 26Makro 760złMocznik Polski 920zł Saletra Yara Prilled 830zł KornKali 995zł Dap 1535zł .Kupywane w Ampol-Merolu na początku października, ilości różne, ale wszystkiego łącznie 4 auta (96ton), aktualnie jest około 120-140zł na tonie drożej ( okolice Wabrzeźna)
miałem podobnie zarośnięte pole które kupiłem. Powyrywałem wszystkie drzewa, drzewka krzewy itd, wysiałem mocznik na przerobienie tej całej materii organicznej , potem talerzówka, podwójnie żeby było dobrze pocięte (na skos), następnie pług i jazda. teraz na jesień nie było śladu po darninie czy innych zielskach. Niestety jeden kawałek od razu poszedł pod pług (nie było czasu) i tam już było widać że darń została. a jeżeli chcesz na tym kawałku siać kukurydze to radze na wiosnę spryskać to chloropiryfosem (np, Dursban) i to w dwce x2, inaczej przegrasz walke z robakiem.
radze to pociąć talerzówką, inaczej zrobisz podeszwe płużną i będziesz mógł pożegnać sie z dobnym plonem, a samo niestety nie przegnije, przerabialiśmy ten temat 3 razy i już takiego błędu nie zrobie
Widać że jeszcze spora część ludzi jest sparzona takim dodatkowym nawożeniem, ale znając życie tylko z winy słabego doradcy lub własnej gdyż nawozić dolistnie trzeba umieć... zostawiam więc dalszą dyskusje laikom
Nie napisałem że można całkowicie zastąpić nawożenia doglebowego (więc nie róbcie przekrętów), chodzi o to że w warunkach stresowych (brak wody) dużo skuteczniejsze (efektywniejsze) jest dostarczenie składników przez liść, i to w porównywalnie dużo mniejszych dawkach pokarmowych niż doglebowo podany nawóz którego roślina i tak nie pobierze z powodu braku nośnika jakim jest wilgoć. Owszem stosowanie nawozów dolistnych za 1500zł/ha nie ma sensu (czysta ekonomia) ale zrobienie zabiegów za 250-300zł, potrafi zdziałać dużo a nawet bym sie pokusił że niekiedy ratuje plantacje.
No włśnie, sam napisałeś sobie dlaczego tylko 6t/ha - SUSZA , możesz sobie sypać nawet i 2 tony polifoski a i tak nic to nie da bo jak ma to pobrać bez wilgoci w glebie, i właśnie w tak stresowych warunkach górą są nawozy dolistne, pod warunkiem że nie pryskamy w dzień przy +35'C bo odrazu wyparują nim osiądą na roślinie
200-250 soli? każda pierwsza lepsza roślina skonsumuje taką ilość bez większego problemu z tak niskim odczynem ph i zasobnością w K, radził bym tą sól wysypać i uzbroić sie w odżywki bo całą kolację dla roślin tłumi właśnie ph, a przed dokarmianie dolistne będzie lepszy efekt
Nie ma co patrzeć na to że jest sucho i doglebowe nie będą działać. U mnie poszedł chlomazon+metazachlor w straszną susze a mam czyste pole. te substancje działają bardzo długo i wystarczy troche deczszu nawet po kilku tyg żeby podziałało właściwie i zniszczyło chwasty
fungicyd wcześniej niż zwykle? robiłem na opadanie płatka zwykle Ale w tym roku też sie zastanawiam by szybciej wjechać.Jaki fungi w tym roku? U mnie połowa będzie zrobiona Pictorem i reszta Symetrą dla porównania
można wiedzieć w jakiej firmie miałeś ubezpieczone? Bo miałem w P...Z...U mój rzepak i chyba ostatni raz. Likwidator to jakiś Palant, przemarznięte rośliny uznawał za żywe bo były "zielone". w pszenicy zamiast liczyć ilość roślin to policzył ilość pędów bo to co zostało do przyjazdu zdążyło sie rozkrzewić troche i powiedział że jest około 250 to rokuje na dobry plon i nie ma szkody a w rzeczywistości zostało z 70 roślin na metrze. paranoja jakaś