Sporo takich samoróbek oglądałem. Najciekawsza to pompa z myjni bezdotykowej i jakiś mały diesel chyba od zagęszczarki. Gość tym urządzeniem mył elewacje.
No i lepiej to zrobić i mieć spokój. Wolę wydać nawet 2 tys na taką używkę nie koniecznie karcher'a niż za tą kwotę kupić chlebak z funkcją podbijania ciśnienia wody. Mam w domu wap'a i karchera k7 na mosiężnej pompie. Obie myjki polecam mała jest bardzo mobilna i ma już zadowalającą wydajność. Duża jak na razie bezawaryjna a kosztowała tyle co mała czyli 1000zł.
O taki:
Prawdziwa myjka Karcher k7,a nie chinczyk Kościerzyna • OLX.pl
Mając taką wydajność strumieniową ogarniasz to ce te małe myjki w rozmiarze odkurzacza super hiper turbo dyszą. Tamta miała uszkodzony piec, ale to proste w naprawie. Wystarczy nie raz wyczyścić układ paliwowy.
Tą widziałeś:
Myjka ciśnieniowa Alto Wap DX 860 | Kramsk | Licytacja na Allegro Lokalnie
Jest to sposób na oszukanie ludzi, strumieniowa dysza zbiera każdy brud a nawet i przecina oponę tylko do tego potrzeba temperatury, ciśnienia i przepływu wody. W turbo strumień jest skupiony punktowo w ten sposób nie jako "oszukuje" się trochę brak dużego przepływu. Tyle że często po takim myciu mamy "prążki". Ja kupiłem ale praktycznie nie używam wolę włączyć kocioł na 30 stopni niż przekładać dysze.
Jak działał to jak "przemysłowy" zapalało się bimetalowy regulator ustawiony na 60 stopni i tak paliło się cały czas. Teraz sobie nie wyobrażam takiego palenia, raz ze względu na temperatury w zimie dwa opał = 5 tonom węgla dziś kosztował by tyle co średniej klasy samochód.
Tu na forum w temacie o polityce przeczytałem zdanie o kobietach brzmiało ono mniej więcej tak: "Adam w raju powinien Eie wp***dolic prewencyjnie żeby się z wężem nie zadawała" . Trudno nie przyznać racji autorowi a i problemów na tym świecie było by mniej.
Panowie ostropest ze zdjęcia dojrzał jest ktoś chętny na nasiona? Roślina cholernie inwazyjna i ciężka do zwalczania idealna na pola "sąsiada". Ten egzemplarz wyrósł na ponad 2m wysokości.
Chłopie daj sobie spokój, uprawa bez orkowa u Pietra na hektarze ziemi w którym on mieści pszenice ziemniaki i uj wie co jeszcze? U nich podobnie jak na Podkarpaciu(czyli u mnie) orka po kolano to znaczy 20cm. Chyba że ktoś uwierzy żeby pługiem "30" lub "35" zrobi orkę zimową.
Tu jest pokazany ten ich patent na odpływ. Zresztą mają dwa krany, jednofazowe przyłącza do domu, rynsztoki przed domem, okna otwierają się tylko na zewnątrz no generalnie dbają o to żeby u nich zawsze było inaczej niż na świecie.