Może i dobrze, bo skończyło się na ucieczce cwaniaka zamiast na strzelaninie ...
Ogólnie to jechał jakiś biznesmen Lexusem, przed nim karki w starym BMW, a przed nimi jakiś młody studenciak w Seicento, i ten z Lexusa miał problem to tego z Seiko że za wolno jedzie, wyskoczył z samochodu, coś tam zaczął w szybę tłuc, jak karki to zobaczyły to wysiadły z BMW i zapytały się biznesmena "Czy ma jakiś problem", biznesmen szybko pobiegł do Lexusa i pojechał dalej