W jaki sposób nożną smarownicą mogę przesmarować na przykład sworzeń przedniej osi albo piasty, gdzie trzeba kłaść się pod ciągnik?
Każdy ma inne upodobania i sposoby pracy ale moim zdaniem mała towotnica na tuby jest najbardziej wszechstronna.
Duża pneumatyczna smarownica ma sens jeśli mamy naprawdę dużo do smarowania, kilka ciągników i kilkanaście maszyn które chodzą non stop po kilka-kilkanascie godzin dziennie. Tylko nie jakies Yato a Satra, drożej ale jakość na najwyższym poziomie.
W warunkach "normalnego" gospodarstwa moim zdaniem nie ma sensu nic wiekszego niż mała smarownica na wkłady, ewentualnie akumulatorowa żeby przyspieszyć smarowanie