Ja raz się dałem przerobić takiemu cwaniaczkowi. Prosił żeby przywieźć mu groch poworkowany bo on nie ma możliwości zorganizowania transprotu ale dopłaci mi do fatygi. Oczywiście tłumaczyłem mu przez telefon, że nie jest oczyszczony, że ma dość sporo śmiecia typu strąki i nasiona chwastów. On sie zgodził, nie ma problemu itp. No dobra, to zawiozłem mu a on zagląda i zaczyna gadkę "oooo panie, ale aż takie brudne? Nie no, takie to nie, chyba że pan opuscisz to wezmę".
Wtedy mnie przegadał i mu opuściłem bo to już była końcówka i zależało mi żeby w stodole miejsce zrobić pod coś innego. Ale więcej takich przygód nie mialem. No i żadnego dowożenia do klienta zboża, siano czy słoma to co innego i gdzieś w okolicy można podrzucić za odpowiednią cene