Tak czytam Panpwie te posty i dochodzę do wniosku ilu forowiczów tyle zdań ale ja pochodzę z tego pokolenia któro pamięta i ostatki komuny i początki solidarności ( wtedy chodziłem do 6-tej klasy podstawóki ) pamiemtam jak rodzice stali dobami po meble ,sprzęt i wiele innych rarytasów na tamte czasy ,też nażekali bo było źle ale jakoś mieli więcej czasu dla dzieci ,rodziny i znajomych (a mało kto miał ciągnik tylko konie ) a my w dziszejszej dobie sprzęt ,maszyny a nie mamy czasu gonimy i tak samo nażekamy.
Co do komuny były plany teraz mamy limity trochę to inaczej jest ujęte .
Moim zdaniem dla rolnictwa nic się nie zmieniło jak chłop był wyzyskiwany tak jest nadl .