Skocz do zawartości

włodek

Members
  • Postów

    703
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez włodek

  1. włodek

    Tester glebowy NPK

    Obiecane zdjęcia. Tak wyglądały kłosy z początku pola gdzie ph wynosi prawie 5.0 i klasa ziemii to 4a: I tak wyglądał cały łan. A teraz kłosy z drugiego końca pola: I w tym przypadku również tak wyglądał cały łan. Żyto bardzo rzadkie i kłosy karłowate. Ph w tym końcu na pograniczu 4.0 a ziemia klasy 5.
  2. Cześć, Szykuje mi się w tym roku jeszcze jeden zakup. Mój wiekowy rozsiewacz lejkowy już jest tak pospawany i połatany że powoli zaczynam łatać łaty. Czy się z nim rozstać. Dlatego rozglądam się za jego następcą. Początkowo myślałem o czymś zachodnim. Amazone raczej nie chcę. Firma niby osławiona że taka dobra a jak rozmawiam z ludźmi którzy mają te rozsiewacze to narzekają. Nie wiem, może te wielkie, za kilkadziesiąt tysięcy są lepsze ale te tańsze wersje opinie mają kiepskie. Potrzebuję rozsiewacza 600 - 800l. Tak żeby wszedł mi bez problemu cały big bag 500/600kg. Rozglądałem się Kuhn'em i Rauch'em ale te marki w budżecie jaki mam czyli tak do 5 tysięcy, to już wiekowe, dość zmęczone egzemplarze. Dziś wpadły mi w oko rozsiewacze unii. W budżecie który mam, można kupić już coś fajnego, po 2000r i co najważniejsze, z pełną hydrauliką. W tych zachodnich w takich pieniądzach, hydrauliki to ze świecą szukać. Stąd też moje pytanie. Ktoś używał lub używa rozsiewacza tej firmy? Warto w niego iść? Talerze z tego co widzę, podobnie jak Rauch, Unia również ma z kwasówki. Nie wiem jak dno. No i podejrzewam że Unia była by tańsza w ewentualnych naprawach. A co do wysiewu ... Wydaje mi się że każdy jeden rozsiewacz będzie lepiej siał niż ten mój z lat '80 :).
  3. włodek

    Tester glebowy NPK

    No właśnie ja tak jak napisałem, zrobiłem przekątne no i ph mi wyszło z jednej działki 4.16, z drugiej bardzo podobnie. Ale w poniedziałek wysłałem do zbadania jeszcze dwie próbki. Tym razem z jednej działki z tym że próbkę pobrałem z początku i z końca. Dlaczego? Byłem ciekawy jak to wygląda bez uśredniania ponieważ działka ma ok 400m długości i na jej początku jest klasa 4a, może nawet wpadające w 3 natomiast na końcu mam już klasę 5. No i było tak jak się spodziewałem. Na początku działki ph co prawda 5 nie przekroczyło ale było bliziutko bo 4.98. A z końca działki ph mi wyszło 4.02. Także zdecydowanie muszę dam dać więcej wapna. Chcę trochą to wyrównać bo nawet w plonach wygląda to tak że mniej więcej do połowy tej działki jest naprawdę fajnie. Czego bym nie posiał czy nie posadził to wiem że plon będzie a na końcu lipa. W tym roku rosło na niej żyto i na początku były ładne, grube, mięsiste kłosy a na końcu ściernia wyglądała jakby zapałek w gówno nawtykał (siane dokładnie w taki sam sposób) i kłosy takie króciutkie. Jutro zerwę kilka z niedomłotów to pokażę jak wyglądał kłos z początku działki a jak z końca,
  4. I dlatego właśnie nie robię z tym nic tylko cierpliwie to znoszę. Nie robię nic nie legalnego. Nawożenie czy opryski są jak najbardziej w pełni legalne. Niech dzwonią na policję. ten policjant co przyjeżdża to już się czasem śmieje ale co mówi ma zrobić. Taka praca. Ma zgłoszenie, jechać musi. Natomiast celowe kurzenie na nich miało by już pewnie konsekwencje finansowe dla mnie bo mogli by wezwać policję, że im zasyfiłem dom i wezwać firmę która im to umyje, na mój koszt. Dlatego na tych działkach działam delikatnie z rozsiewaczem a jak robię opryski, to na koniec ramienia opryskiwacza mam zrobioną taką lekką osłonę żeby na nich nie leciało bo już raz byli z awanturą że jak pryskałem na chwasty to popaliło trochę granice ich działki i mojej. Tylko że granica jest wspólna a popaliło bo tam 90% stanowiły chwasty. Ale każdy powód do awantury jest dobry.
  5. Ojj jak im zakurzę wapnem elewacje ich pięknych domów to mogę się z każdym z Was założyć, że będę miał wizytę policji i obciążą mnie kosztami mycia. Oczywiście pierwszy lepszy deszcz to zmyje ale oni mają satysfakcję z tego, żeby robić rolnikom na złość. Nie tylko ja mam w swojej okolicy takie przygody bo inni gospodarze jak rozmawiam mają to samo.
  6. Zdecydowanie jest to najlepsza opcja. U mnie słuchajcie rozsiewanie sypkiego wiąże się jeszcze z jednym problemem. Sąsiedzi ... Nikomu takich nie życzę. Serio. Mam dwie takie działki w okolicy gdzie się nasprowadzało tego dziadostwa z Warszawy i jak jeszcze woziłem obornik, to regularnie, rok w rok, miałem wizytę policji. Bo sąsiadom śmierdzi. Oczywiście nic nie zrobili. Przyjechali bo musieli. Zmarnowali mi 10min czasu. Spisali i pojechali dalej. Jakbym im zaczął jeszcze kurzyć wapnem to aż się boję pomyśleć bo by było. To granulowane też oczywiście pyli ale staram się jeździć w miarę wolno albo się nie kurzyło za bardzo. Jeszcze 10 lat temu łęty po ziemniakach paliłem na polu. Teraz jak spróbuję palić to zaraz na straż dzwonią. Muszę wszystko przyczepą wywozić. Aaa, szkoda gadać. Nie wiem po co tacy ludzie sprowadzają się na wieś. Ale jeść ekologiczne warzywka to każdy by chciał. Byle by nie były uprawiane w ich okolicy.
  7. Nie chodzi mi absolutnie o popsucie. Bardziej mam na myśli wilgoć i to że ono się zbryli a wilgotne wapno strasznie ciężko się sieje bo się zapycha. Widziałem jak ludzie takie coś rozsiewali, to druga osoba musiała iść obok wózka i przepychać.
  8. Powiem tak, branie całego tira ma sens jak ktoś potrzebuje tyle i faktycznie go zużyje. Przecież nie będę co roku brał 24t op to aby zużyć połowę a resztę wywalić bo na kolejny rok to już do niego się nie będzie nadawało. A z kolei nie będę sypał po kilka ton na hektar rok w rok. Jakbym miał kilkadziesiąt hektarów to wtedy tak. Jak polikwiduję łąki to wtedy będę myślał ale nie wszystko na raz.
  9. Tak, 100zł + transport. Wątpię aby transport był w cenie bo przy obecnych cenach paliwa, jakby przyszło jechać teraz na drugi koniec polski to na paliwo ledwo by starczyło.
  10. Wyjdzie pewnie bardzo podobnie cenowo ponieważ sypkiego daje się więcej niż granulowanego. Jak na hektar granulowanego dajesz 2t to sypkiego musisz dać ponad 3t. Czy to się opłaci czy nie? Nie wiem. Pewnie przy dużym arealne się nie opłaci. Ale przy mniejszych ilościach, jak dojdzie jeszcze koszt zakupu dobrego rozsiewacza do wapna to może okazać się, że lepiej dawać granulowane.
  11. Zgadza się. Ja pewnie gdybym miał czym to rozsiać to też bym brał tira sypkiego. Ale nie chcę na łeb na szyję kupować teraz rozsiewacza jak w przyszłym tygodniu trzeba będzie już siać wapno. Takie zakupy pod wpływem chwili nie kończą się dobrze. Rozsiewacza w ogóle szukam bo ten mój lejkowy jest po pierwsze już za mały a po drugie, rozsypuje się już rama. Szukam teraz jakiegoś Kuhn'a albo Rauch'a używanego tak do 3 tysięcy. Słyszałem dobre opinie o nich. Ludzie je bardziej chwalą niż osławione amazonki. Ale to w dalszym ciągu nie pozwoli mi rozsiewać wapna sypkiego. Zobaczę, może w okresie zimowym poszukam jakiegoś RCW. Chociaż z drugiej strony, jak już się ziemię doprowadzi do kultury to później na podtrzymanie nie trzeba walić kilku ton na hektar tylko 500kg wystarczy a tyle to granuli kupię i już. Najgorzej teraz będzie przez te 2 - 3 lata żeby wyjść z tym powyżej 5.0. No ale zobaczymy. Na razie wziąłem granule. Może zimą będzie tańsza, pozbędę się zboża to zamówię sobie ze 20t w big bagach tego kornickiego. Teraz wiadomo że idzie do góry bo robi się popyt.
  12. A to ciekawe co piszesz bo ja też chciałem brać to co tańsze i koszelewski i kornicki u mnie na składzie wychodziły w tej samej cenie. Ja płaciłem po 450zł/t. Nowa dostawa ma być już po 510zł/t. Oczywiście za kornicki. Tam gdzieś z polski chcieli 370zł za kornicki ale warunek był taki że muszę brać cały samochód. I pewnie bym wziął bo to big bagi więc problemu by nie było, miałbym na przyszły rok, tylko nie chcę tego trzymać na zewnątrz bo jednak wilgoć powoduje że to się później zbryli. Albo i nawet zacznie się rozpuszczać. A z kolei, w tym roku nie zamierzam sprzedawać zbóż od razu po zbiorach bo cena słaba. Chcę je przetrzymać. No i nie będę miał już miejsca pod dachem żeby wrzucić kilkanaście ton wapna.
  13. Dam Wam znać w przyszłym roku jak to u mnie wygląda. Mam zamiar potraktować te dwie działki eksperymentalnie. Teraz rzucę po 2t/ha. Za rok mniej więcej o tej samej porze wykonam badanie i zobaczymy jak się ph zmieniło. Później dam 1.5t/ha i znowu za 2 lata powtórzę badanie i później jak będzie trzeba to ponownie 1.5t/ha. Moim celem jest przekroczenie ph 5.0. O zbliżenie się do 6 nawet nie marzę bo mam lekkie gleby a na takich glebach ciężko o ph 6 i większe. Ale jak podbiję o ponad 1 stopień w skali to różnicę w roślinkach powinienem zauważyć. Pozostałe działki będę robił dopiero po likwidacji łąk bo większość u mnie to właśnie łąki które kasuję bo już coraz mniej zwierząt w okolicy, nie ma co robić z sianem a ja również zwierząt żadnych nie posiadam.
  14. No ja go daję pierwszy raz i idzie zaraz po żniwach na ściernię a później agregat talerzowy.
  15. Babka mówiła że jeszcze w styczniu był po 320zł za tonę. Od stycznia regularnie, co dostawa to o kilkadziesiąt złotych drożej. Dobrze że udało mi się jeszcze załapać na końcówkę starej dostawy bo 510zł to jest 60zł na tonie więcej. Ja brałem 10t czyli 6 stówek byłbym w plecy.
  16. Tak. Granulowany wapniak kornicki.
  17. Idzie wapno w górę. Dobrze że za swoje wczoraj już zapłaciłem bo dziś im się właśnie skończyło, kolejna dostawa ma być w piątek i już za 510zł za tonę.
  18. A co może być powodem u mnie tak dużej ilości fosforu? Czy przyczyną takiego stanu rzeczy może być niskie Ph przez które, roślina nie jest w stanie tego fosforu pobrać?
  19. Tak tylko myślałem czy właśnie magnezu nie dać zupełnie osobno. Ale to zdam się w tej kwestii na bardziej doświadczonych :). Z zamiast wapniaka kornickiego jest jeszcze coś co warto wziąć? Pytam dlatego że na OLX chyba tylko głównie jedna firma sprzedaje ten produkt i aby mi go przywieźli, muszę wziąć 24t a ja na ten moment tyle nie potrzebuję a na zapas brał nie będę bo po prostu nie mam gdzie tego trzymać. Jest w planach budowa jakiejś hali ale to za 2 - 3 lata. Na ten moment nie będę miał gdzie tego zmagazynować. --EDIT-- Znalazłem skład 10km od siebie gdzie mają wapniak kornicki. trochę sporo bo 450zł tona. Da radę wyrwać taniej bo na OLX mają po 370zł no ale tak jak mówiłem, ta cena jest przy minimum 24t i poniżej 24t nawet nie odwiozą a tu sobie sam pojadę. Także chyba wezmę. Chyba że polecicie mi coś innego na tą moją sytuację glebową. Może faktycznie coś z magnezem ale nie spotkałem jeszcze takiej czystej kredy (a ona odkwasza najlepiej) z magnezem.
  20. No dobra, mam wyniki badań dwóch działek. Wyglądają one następująco: Pierwsza działka: Druga działka: I co Wy na to? Nie jest za fajnie. Co myślicie gdyby na to dać teraz po żniwach po 2t/ha np tego wapniaka kornickiego?
  21. A teraz z innej beczki. Zastanawiał się ktoś z Was kiedyś, jak ma się wapnowanie do siania poplonów? Czy to się jakoś ze sobą gryzie? Można kilka dni po wapnowaniu i talerzowaniu, zasiać poplon? Bo w sumie jestem ciekaw jak to z tym jest.
  22. Nie myślałem bo nawet o nim nie słyszałem Ale faktycznie może się zainteresuję bo cena za fajny egzemplarz, nie jest jakaś zaporowa. Za Piasta niestety trzeba dać kilka razy tyle. A jak kupię takiego za kilka tysięcy to drugie tyle w niego wsadzę i wyjdzie na to samo.
  23. Nie no tu nie ma nawet co liczyć bo to oczywiste że łódka wyjdzie o wiele taniej. No i dał bym tyle pewnie ile trzeba czyli ok 2t/ha. Wapnuję od 5 lat ale w dawkach 300 - 500kg na ha właśnie ze względu na koszty bo granula wychodzi sporo cenowo. W dodatku kupowałem zawsze w workach bo nie miałem czym big baga podnieść a pożyczać bez przerwy maszyn nie chcę. W tym roku kupiłem widlaka to już trochę będzie łatwiej bo w bb wychodzi jeszcze taniej niż w workach. Rozsiewacze patrzyłem. Za taką używkę sensowną trzeba dać od 10 do 15 tysięcy. Te za 3000zł to jedynie nadają się żeby na złom je wywieźć :D. Jeszcze podpytam po znajomych czy któryś próbował rozrzutnikiem sypać i jak to szło. Bo ewentualnie jeszcze tego bym spróbował ale muszę wiedzieć czy idzie czy nie bo wywalę kasę na łódkę wapna i będzie mi ono leżało na polu bo nie będzie czym rozsypać. Będę myślał w przyszłym tygodniu o tym jak będę wiedział jakie mam Ph gleby. Wtedy sobie policzę wszystko bo może okazać się że wcale 2t/ha nie będę potrzebował a wystarczy np tona. Wtedy kupię tego wapniaka w bb i tyle.
  24. No nie mam kurcze czym i nawet nie mam od kogo pożyczyć bo w promieniu dobrych kilkudziesięciu kilometrów, kompletnie nikt takiego rozsiewacza nie ma a jak już mają to takie te ogromne dwa w jednym tj rozsiewacz i rozrzutnik a nikt mi tego nie pożyczy bo musiał bym brać usługę na którą do mnie nikt czymś takim nie przyjedzie. Gdybym miał kilkadziesiąt hektarów w jednym kawałku to może i tak ale mam dużo działek od hektara od czterech w jednym kawałku. Zresztą jakby policzyć koszt usługi to pewnie wyjdzie tyle co granula albo i drożej.
  25. No właśnie ja takie same opinie o granulach słyszałem od ludzi którzy wapnują i co roku badają glebę i wychodzi im że zakwaszenie o wiele bardziej się zmniejszyło, na działkach gdzie było stosowane wapno w postaci sypkiej niż na tych gdzie była granula. Tylko do sypkiego trzeba mieć i rozsiewacz i ładowacz bo łopatować ponad 20 ton wapna to mogą ręce odpaść. A ja nie mam ani ładowacza ani rozsiewacza do wapna a granule sobie widlakiem z bigbaga nasypię. Chyba że granula, granuli nie równo. Może faktycznie w tym roku spróbuję tego Wapniaka Kornickiego bo też sporo dobrego o nim słyszałem. Ehh, nie wiem co tu robić. Czekam na razie na wyniki badań i zobaczę co mi tam wyjdzie. Wtedy będę myślał.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v