No w sumie to masz racje ;). Co tam taki zawiedziony jesteś, że szambo się kończy? Jak tak to możemy porozmawiać o innej pewnej pani...;), zdaje się nie mniej ciekawie może być ;). To jak zaczynamy? W sumie sam i tak nic nie zdecydujesz, to leć się pytac czy tego chce...
Jip, no nie ma to jak zwyzywać na publicznym co nie? A wiem co mówie . I Ty sie tu masz za kogoś lepszego? Żałosne.... Pamiętaj Sean, że raczej nic się nie dzieje bez przyczyny, wojenki były, są i będą. Ktoś jest czyimś przejacielem, przyjaciółką, ktos komus docina inny go broni, ktos inny się wtrąca, ktoś dostaje rykoszetem itd...