Wiedzę ma bardzo szeroką i spójną. Problem jest taki że większość wyborców jest prymitywnymi głąbami i nie ma szans by zrozumieli co do nich mówi. Oni potrzebują krótkich prymitywnych i prostackich komunikatów ktore łatwo da im sie wtłoczyć do głów - wina Tuska, Putinflacja, zbrodnia smoleńska itp. Z prostym , ciemnym ludem to jedyny sposób na komunikację i zarządzanie tym towarzystwem. Władza nie ma celu żeby im dokładnie tłumaczyć, uczyć, uświadamiać bo jak zaczną myśleć i rozumieć co sie dzieje to przestaną na PISolewicę głosować. Im zależy żeby motłoch był głupi i wdzięczny ze dostaje pińcet.