A w ameryce to se jeden wyskoczył ze samolotu
"Z informacje przekazanych przez lotniskową policję, wynika że w sobotę (25 marca) około godziny 10:00 czasu wschodniego pasażer, ubrany w czerwono-granatowy sweter w paski i czarne spodnie, rzucił się na przód samolotu, który czekał na start.
Załoga pokładowa zachowała zimną krew. W pierwszej kolejności jeden ze stewardów poprosił pasażera, by ten usiadł na miejsce. Jednak on tego nie zrobił. Zamiast tego miał pytać "Co mam teraz zrobić?".
Mężczyzna następnie podszedł do drzwi awaryjnych w samolocie, które otworzył i zjechał po uruchomionej zjeżdżalni awaryjnej."
Są różne hipotezy - jedni mówią że zostawił włączone żelazko a inni że przypomniało mu sie że musi wpaść do GOPSu. A może obczaił że wsiadł nie do tego samolotu? Tak, to jest całkiem możliwe