Skocz do zawartości

Rozsiewacz Lej & Ursus C-360



Nawet do lejka big bag 600 kg wejdzie 😂

  • Like 3



Rekomendowane komentarze

6465 napisał:

13 godzin temu, superfarmer02 napisał:

Może tak jak mój dziadek. Nawóz wysypać na wóz. Jeden do ciągnika a drugi na wozie na taborecie zasuwa łopatką 🤭

Pamiętam za dzieciaka jak pojechaliśmy do GS po nawóz to sólpotasowa leżała luzem na kupię w magazynie. Sypał ojciec na wóz łopatą i ważyli na wadze przejazdowej. Jak w tym magazynie w nos szczupło,ja zacząłem się grzebać jak w piaskownicy to ojciec mnie na traktor wsadził i nie kazał schodzić.

I to był wtedy jeden z najtańszych nawozów.. U nas z tego co ojciec opowiadał to to leżało luzem w kopcach na placu w GS-ie tylko papą przykryte


kris91 napisał:

szymon09875 napisał:

Za 3 zł chodzić i kolano męczyć to nie wiem czy to jeszcze oszczędność i pracowitość czy już głupota i sknerstwo.  Kup jakaś stara amazonke, syp w jedną komorę i nie poleci nic do sąsiada...  Ale ty pewnie zaraz znajdziesz jakiś powód dla którego się to nie nadaje 🤦

Trafił żem tuti przez przypadek i tak czytam, że chłop ogólnie narzeka, że baby nie chce w życiu i raczej dzieci też. Tak się zastanawiam, po ciorta tak oszczędza i komu? Przyjdzie po nim ktoś, kto nie będzie oszczędzał jego odłożonych pieniędzy za jego ciężką robotę i rozpierdaczy wszystko bez zająknięcia 🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️

Też tego podejścia Piotrka nie rozumiem. Pracuje, jest sam, dom ma z tego co mówił w dobrym stanie, inwestować nic nie musi, nawet jedzenia żadnego w sklepie nie kupuje to po co tak szklić? 🤷‍♂️

17 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

 

Ja zbieram. Czyli czytając co piszesz - ręka górą. Nie ma co nawet myśleć o rozsiewaczu. Do precyzji takiej jak ręka to temu daleko.

Zawsze można posiać rozsiewaczem dalej od miedzy, a wkoło pola obejść z wiadereczkiem i rozsiać z ręki. Roboty ręcznej ubędzie. 

Używam współczesny lejek i na wolnych obrotach ciągnika nie rzuci dalej niż 6-7m. 

21 minut temu, kris91 napisał:

Trafił żem tuti przez przypadek i tak czytam, że chłop ogólnie narzeka, że baby nie chce w życiu i raczej dzieci też. Tak się zastanawiam, po ciorta tak oszczędza i komu? Przyjdzie po nim ktoś, kto nie będzie oszczędzał jego odłożonych pieniędzy za jego ciężką robotę i rozpierdaczy wszystko bez zająknięcia 🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️🤷‍♂️

Co się będzie działo po mnie to mnie niewiele interesuje.

U mnie jak coś ma być to ma spełniać 100% moich wymagań a nie iść na kompromisy. Jak mi to ma tak ułatwić, że i tak będę musiał chodzić z miską, poprawiać, rozmierzać czy przeleci czy nie doleci to lepiej siać jak do tej pory, dłuższe przerwy robić i tysiąc za grata, którgo trzeba czyścić, myć, w kieszeni zostanie. Zrobiłem rozeznanie i widzę, że sensu to nie ma najmniejszego.

1 minutę temu, witejus napisał:

Był kiedyś taki co rzekł, po mnie choćby potop

Niech i tak będzie.

1 minutę temu, Sylwekx25 napisał:

To nie lepiej sobie ułatwiać życie a nie żyć jak bohaterowie Konopielki?

 

Chłoporobotnik napisał:

U mnie jak coś ma być to ma spełniać 100% moich wymagań a nie iść na kompromisy. Jak mi to ma tak ułatwić, że i tak będę musiał chodzić z miską, poprawiać, rozmierzać czy przeleci czy nie doleci to lepiej siać jak do tej pory, dłuższe przerwy robić i tysiąc za grata, którgo trzeba czyścić, myć, w kieszeni zostanie. Zrobiłem rozeznanie i widzę, że sensu to nie ma najmniejszego.

1 minutę temu, witejus napisał:

Był kiedyś taki co rzekł, po mnie choćby potop

Niech i tak będzie.

1 minutę temu, Sylwekx25 napisał:

To nie lepiej sobie ułatwiać życie a nie żyć jak bohaterowie Konopielki?

 

Ale na co poprawiać? ręka wysiewa dużo mniej starannie niż bylejaki rozsiewacz

1 godzinę temu, Krzysztof81 napisał:

Mój też tak robił. Nawozy w ch*j tanie były a nie było czym rozsiać to łopatą sypali. Do tego jeszcze niegranulowane.

Jakiś potasowo magnezowy podobno, oczojebny czerwono - pomarańczowy kolor. Jak się deski w wozie zabarwiły to mógł cały rok na dworze stać a i tak nie zmyło 🤭

Przed chwilą, superfarmer02 napisał:

Jakiś potasowo magnezowy podobno, oczojebny czerwono - pomarańczowy kolor. Jak się deski w wozie zabarwiły to mógł cały rok na dworze stać a i tak nie zmyło 🤭

Sól potasowa sypka. W magazynie to leżało na kupie. Dziadek po to jeździł ze swoim workiem rowerem. Do worka nawóz, worek na ramę i do chałupy pchać.

6 minut temu, superfarmer02 napisał:

 

2 godziny temu, Krzysztof81 napisał:

Mój też tak robił. Nawozy w ch*j tanie były a nie było czym rozsiać to łopatą sypali. Do tego jeszcze niegranulowane.

Jakiś potasowo magnezowy podobno, oczojebny czerwono - pomarańczowy kolor. Jak się deski w wozie zabarwiły to mógł cały rok na dworze stać a i tak nie zmyło 🤭

 

Kainit, Kizeryt i Superfosfat pylisty to były nawozy sprzedawane bez przydziału, luzem z kupy na placu

Edytowane przez Sylwekx25
  • Like 1
1 minutę temu, superfarmer02 napisał:

Coś słyszałem że chyba kizeryt to na teraźniejsze pieniądze kosztował 4zł za tonę 🙆

Musiałbym się do kwitów dokopać ale to co pod ręką, już po denominacji:

- w 1995 godzina pracy kółkowego Bizona, bez sieczkarni - 120zł

- prasa w tym samym roku 80zł

- oprysk hektara zboża, razem ze środkiem (Aminopielik albo Chwastox) - 58zł

- w 1997 6 tygodniowe kury z kółkowej wylęgarni - 4,80zł/szt

- w 1997 kwalifikat pszenicy kupowany w GS owskim magazynie - 1240zł/t

- w 1997 kombajn - 160zł/h a prasa 88zł

- w 1997 godzina pracy kółkowego Orkana sprzągniętego z C-330 - 55zł

- w 1998 oprysk, razem ze środkiem kosztował 90zł/ha

Starsze kwity za nawozy z lat 60-70 też mam ale musiałbym pokopać...

  • Like 1
3 minuty temu, Krzysztof81 napisał:

Ja nie pamiętam tego czarnego nawozu, ale ojciec opowiadał że rosło po tym jak diabli. Niezła musiała być trucizna jak nawet komuchy przestały go stosować.

Angielska Wikipedia podaje, że cyjanamid wapnia powoduje nietolerancje alkoholu, więc może dlatego zakazali. :D 

 https://en.wikipedia.org/wiki/Calcium_cyanamide

  • Haha 3
Chłoporobotnik napisał:

1 minutę temu, superfarmer02 napisał:

Coś słyszałem że chyba kizeryt to na teraźniejsze pieniądze kosztował 4zł za tonę 🙆

Musiałbym się do kwitów dokopać ale to co pod ręką, już po denominacji:

- w 1995 godzina pracy kółkowego Bizona, bez sieczkarni - 120zł

- prasa w tym samym roku 80zł

- oprysk hektara zboża, razem ze środkiem (Aminopielik albo Chwastox) - 58zł

- w 1997 6 tygodniowe kury z kółkowej wylęgarni - 4,80zł/szt

- w 1997 kwalifikat pszenicy kupowany w GS owskim magazynie - 1240zł/t

- w 1997 kombajn - 160zł/h a prasa 88zł

- w 1997 godzina pracy kółkowego Orkana sprzągniętego z C-330 - 55zł

- w 1998 oprysk, razem ze środkiem kosztował 90zł/ha

Starsze kwity za nawozy z lat 60-70 też mam ale musiałbym pokopać...

Tylko biorąc pod uwagę ówczesne zarobki to też nie było tanio... Początek lat 2000, niektórzy pracowali za 600zł miesięcznie, na gospodarstwie też różnie bywało, mleko po 80 groszy a jak ktoś trzymał tylko kilka krów to powiedzmy np te 8 czy 10 godzin koszenia + prasa to już niemałe obciążenie było..

  • Thanks 1
Przed chwilą, Sylwekx25 napisał:

Tylko biorąc pod uwagę ówczesne zarobki to też nie było tanio... Początek lat 2000, niektórzy pracowali za 600zł miesięcznie, na gospodarstwie też różnie bywało, mleko po 80 groszy a jak ktoś trzymał tylko kilka krów to powiedzmy np te 8 czy 10 godzin koszenia + prasa to już niemałe obciążenie było..

Z 1999 jest kwitek za sprzedane 4 tuczniki, kosztowały w tamtym momencie tyle co ponad 15 lat później a wartość pieniądza całkiem inna...

Andrzej z Plutycz bardziej refolmowalny 😁


Sylwekx25 napisał:

Tylko biorąc pod uwagę ówczesne zarobki to też nie było tanio... Początek lat 2000, niektórzy pracowali za 600zł miesięcznie, na gospodarstwie też różnie bywało, mleko po 80 groszy a jak ktoś trzymał tylko kilka krów to powiedzmy np te 8 czy 10 godzin koszenia + prasa to już niemałe obciążenie było..

80gr to dobra cena za mleko i po 50gr bywało wtedy...

3 godziny temu, Chłoporobotnik napisał:

 

Ja zbieram. Czyli czytając co piszesz - ręka górą. Nie ma co nawet myśleć o rozsiewaczu. Do precyzji takiej jak ręka to temu daleko.

I co mi da RSM jak to tylko azot. Rama w opryskiwaczu licha i za chwilę zgnije do reszty. Germaniec kosztuje krocie, zepsuje się to nawet sam tego nie naprawię. 

700-800 zł to krocie ? Co tam się ma zepsuć ? Jak się nawet przekładnia rozsypie to drugi talerz będzie kręcił :o


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v