Po okolicy sporo trafia kłosów takich czarnych. Ale na niektórych całe place, na innych jest mieszanka ładnych i czarnych kłosów. Nie znam agrotechniki, więc nie wiem co było robione. Ale nigdy takiej sytuacji nie było
U mnie Lidl kazał odesłać klucz udarowy na gwarancje w jak najmniejszym pudełku bez walizki itp, tylko sam klucz. Niby nie mieli na stanie, żeby dać drugi i oddali kase
Raz mi przewód od centralnego smarowania spadł na łańcuch i plewy zaczęły sie tlić. Też na początku panika i nie wiem co robić, a potem otworzyłem klape i zobaczyłem co jest. Poprawiłem przewód, wyczyściłem z tych plew i je zadeptałem i wszystko cacy. Innym razem na łące kulki z łożyska sie wysypały przy beli i siano zaczęło sie tlić. Ojciec grabił i zobaczył to, ale na szczęście łąka torfowa i bez strachu
To ja jednak w fajnej okolicy mieszkam. Do każdego złomka jest mechanik. Ze 2 do silników, ze 2 skrzynia + hydraulika i to w bliskiej okolicy. Jedynie z tokarzem itp jest teraz problem
Też miałem podobne przeboje z pompą z Forda. Miał tylko uszczelnić, a traktor pół roku stał, nawet lawetą zawiozłem do mechanika na miejsce, co pompe robił. Nawet całą głowiczke wymieniał itp i nic, dalej źle. Zmiana majstra, wywalenie tej głowiczki i montaż innego zamiennika(WSK Wrocław) i traktor zapalił i chodził jak trzeba. Okazało sie, że poprzednik wymienił jakiś pierścień tłoczący i łopatki i źle dobrał i stąd cały problem. Pierwszy raz robił na tych częściach i nie dawał gwarancji, czy będzie ok czy trzeba będzie kłaść oryginały. To było na jesieni, na wiosne poszedł simmering i ropa do oleju poszła, ale to wymienił w ramach gwarancji. Po kilku latach jeszcze pompa poszła na regulacje i wszystko ładnie śmiga