-
Postów
7850 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
O daron64
- Urodziny 02/09/1985
Informacje
-
Płeć
Mężczyzna
-
Lokalizacja
NBR
-
Zainteresowania
Wszelakie
Ostatnie wizyty
19874 wyświetleń profilu
Osiągnięcia daron64
-
Znalezione na Allegro, OLX i innych portalach 2026
daron64 odpowiedział(a) na konteno temat w Inne tematy
+ dwie skrzynki do ciągników ukompletowane. Powiem Ci, że ojciec zapierdalal całe życie, flaki sobie wypruwal i nigdy nie było czasu zrobić porządku, wiecznie jakichś narzędzi brakowało, wiecznie trzeba było pożyczać itd. To tak sobie postanowiłem, że postaram się żeby było odwrotnie u mnie. Narzędzia systematycznie kupuje, co roku coś, co roku coś i w zasadzie jestem na etapie, że tak jak na to co robię, to mam i tak za dużo wszystkiego. Ale od przybytku głowa nie boli. A co do porządku, to jak coś ma swoje miejsce, to od razu wiadomo, gdzie szukać. Nie, że "ostatnio robiłem to, to powinny być pierdolnięte tam". Tylko wiem, że wisi tu i tu. Oddzielna ścianka na śrubokręty i elektryczne rzeczy, oddzielna na wszystko pomiarowe, dalej za kluczami pilniki oddzielnie, śruby itp nie wpierdolone w dwie doniczki, że trzeba wszystko przerzucać, ale posegregowane rozmiarami, długościami itd. Co roku po troszkę -
Znalezione na Allegro, OLX i innych portalach 2026
daron64 odpowiedział(a) na konteno temat w Inne tematy
W szufladach mam wiertła, narzynki, gwintowniki etc. Klucze tak trzymam A ja nic takiego nie zauważyłem. Jeden nawet jest przyciasny. Też mam wiertarkę celny ta chińska. Nie wiem ile - z rok czy dwa jej używałem. Potem jak kupiłem wkrętarkę jedna, wiertarkę stołów, wkrętarkę z udarem, to już jej z szafki nie wyciągałem. Ze dwa lata wisi nieuzywana -
Znalezione na Allegro, OLX i innych portalach 2026
daron64 odpowiedział(a) na konteno temat w Inne tematy
Z jonnesway'a mam jakieś inne graty - dyanomemtryczny, jakieś szczypce do pierścieni, do osadzania tłoka (,chyba któreś to King tony, ale nie pamiętam). A płasko oczkowe z jonnesway'a jak są wyprofilowane? Tzn nie są takie cienkie ostre? Ja takich całkiem noname nie kupuje raczej. Też mamę każdym ciągniku skrzynkę z kompletem zdublowanych kluczy (typowych)+ w garażu od uja. Mam z kluczami jak baby z butami. Mam dużo za dużo, ale jeszcze coś bym kupił 😅 Moja jak jeździ ceedem 1.4 to gazu wychodzi jej 8. Z musi jeździłem nią jakieś tydzień i pierwsze tankowanie 9, drugie 10. Ona jak jeździ Volvo to mieści się w 10 gazu, ja od 11.5. Vitara w benzynie 1.4 110koni wychodzi jej teraz zima 6-6.5. Wszystkie wartości z tankowania. Jak się jeździ, tak pali. Z kuźni nie wiem czy coś mam, z covala napewno grzechotkę - z 10 lat. Tylko rączkę mi pies pogryzł 😅 czyli chyba jakościowo dobre materiały użyte Benzyna Turbo + gaz. Mnie od diesla odstrasza to, jak to to pracuje. Poważnie. Wiem, że to strasznie głupie, ale nic nie poradzę 🤷 -
To raczej, tak jak pisali, problem widzą w tym, żeby nie zaczęło się porównywanie i dochodzeniem co i jak dokładnie. Potecjalnie mógłby być to problem. Kupiłeś środka na 5ha w max dawce bo, tak wychodziło z opakowan, a obsiane miałeś 4.8. Zostawiasz sobie te resztkę oprysku, bo przecież nie będziesz przekraczał max dawki i będzie stało opakowanie z resztka oprysku na kolejny sezon? Czy jednak zwiększysz minimalnie dawkę powyżej max i ta resztkę dzielisz na całość żeby nie stały jakieś resztki środka potem? Jeśli mieliby wszystkie dane, to chyba już nie jest wielki wysiłek przy kontroli, żeby się przypierdolic o coś takiego. No faktycznie. Nadludzki wysiłek.
-
Kuzyn też miał odbiór zapewniony - w Łomży. Stał w kolejce z innymi, to mówił, że jak stało ich 5, tak 5 takie same wyniki próbek. No właśnie u nas najpierw przyszedł śnieg, dużo śniegu, a potem dopiero mróz. Elegancka pleśń miałem któregoś roku po kinto. A to tego znajomy nie powiedział. Mówił tylko, że potrzebne mu zaświadczenie moje, bo bez niego nie będzie mógł sprzedać oprysku, ale myślałem, że to na zasadzie tylko, że jest podkładka, zaznacza w systemie sobie, że.mam i tyle.
-
Znalezione na Allegro, OLX i innych portalach 2026
daron64 odpowiedział(a) na konteno temat w Inne tematy
Kupiłem ostatnio parę kluczy i jakichś pier**l. Klucze sata i muszę powiedzieć, że są średnio wygodne. Powiedziałbym wręcz, że jestem rozczarowany. Tak rączka wyprofilowana jakoś ostro (na zdjęciu w porównaniu z Yato satyna). No i wziąłem sobie inne co mam, myślę porównam. To powiem Wam, że najwygodniejsze jednak Yato satyna, potem gedore, potem Yato zwykle, sata i Schmith powiedziałbym, że podobnie, no i na końcu vorel, ale to jakieś grosze kosztowało i wziąłem parę kluczy w różnych rozmiarach na próbę. Najgrubsze (wiem, że grubość nie oznacza jakości) jest Yato satyna, potem gedore (te mocno odgiete No 1B - bardzo podobna grubość do Yato), potem zwykle Yato, gedore zwykle No 7, sata, schmith, vorel. Przy rozmiarze 19 różnica w grubości między vorelem a Yato to niecale 4mm vs niecałe 6mm. Tak jak mam sporo Yato po kilka lat, to te satynowe bardzo bardzo spoko. Zwyklych tych tanszych kilka mi pordzewiało. Sata się okaże. Schmith to mam parę tylko, też na próbę wzięte, a vorel, to szczerze powiedziawszy mam chyba 10,13,17,19 to takie mniejsze rozmiary akceptowalne, myślę, że do 17 można śmiało brać jako jakieś tam zapasowe. A gedore (i tam jakieś inne hazety mam, rashole, heyco itd - tylko akurat nie miałem w tych samych rozmiarach żeby porównać), to moim zdaniem bez sensu kupować do takiej zwykłej roboty na gospodarce. Ja rozumiem, że to klucze pewnie na całe życie, ale kurcze Yato mam pewnie koło 10 lat i nic się z nimi nie dzieje, a kosztują ułamek nowego np gedore (te co mam markowe, to wszystko używki kupowane po internetach, jak się czasem w sensownej cenie trafiały). A jeszcze ostatnio piłki sobie kupiłem, to DeWalt bardzo spoko, bahco ze dwa razy użyłem, bardziej na próbę, to też bez zastrzeżeń. A z tych reszty pier**l ze stołu, to kombinerki zwykle wiha, zobaczymy czy warto 3x tyle płacić, co za tanie. Szczypce zaciskowe mam jedne takie i za***ista sprawa, bardzo dużo razy pomogły w odkreceniu jakiegoś gówna poomykanego, albo jak nie można było złapać czymś innym - polecam, jak ktoś nie ma. Wiertel do drewna nie miałem jakoś, to wziąłem dwamzestawy. Te samowiercace tylko spróbowałem, to 32 w debie idzie jak zle, ale wkrętarka dewalta dcd999 (120Nm) miałam o robić, a mała 791 z centymetr uwiercila i tyle tego było. -
Teraz nie wiem, czy mówisz poważnie, czy żartujesz.. Long story short - nie jest tak różowo. Też o tym myślałem, jak o kilku innych rzeczach. A jak komuś chce się więcej przynudzania to 👇 Była u nas firma, która dzierżawiła po kilkaset ha i wszystko w ziemniakach (niby wszystko skrobiowe). Sprzęt za naprawdę grube miliony. Fajnie popatrzeć. Taki dalszy kuzyn, który u nich pracował, posadził sobie kilkanaście ha, to na czysto mówił, że do przodu był o ~40k na całości. Przy czym miał nieograniczony dostęp do know-how i sprzętu (nie wiem jak się rozliczali). u Inny kuzyn w tamtym roku posadził kilka ha. Ma swój grimme do ciągnika (nie znam się na modelach). To wszystkiego nie wykopał, bo nie zdążył. Miał zakontraktowane, musiał wozić do Łomży. Z kontraktu się nie wywiązał i czekał jeszcze ile mu dopierdola do zaplaty. Mówił, że zgubiło go to, że przy kontakcie musiał brać od nich sadzeniaki + to że pierwszy raz większą ilość sądził, to całe nawożenie i opryski ustawiał mu doradca. Ogólnie mówił, że do każdego ha dopłacił okolice 10k - ile w tym prawdy, co do kwot, to oczywiście nie mam pojęcia, bo wiadomo jak to z opowieściami. Ale nawet jeśli kuzyn koloryzowal, to ogólny zarys sytuacji jest. Koleżka, co dla tej firmy wymienionej z początku wydzierżawił pole, to potem mało o sąd się nie otarł, bo poniszczyli mu melioracje i podobno sam mówił, że drugi raz by nie wydzierżawił - to też oczywiście coś tam usłyszane od kogoś. Wiec nie ręczę za prawdziwość. Ale z tego, co słyszałem i co sam widziałem, to i tak można wyciągnąć kilka wniosków: - do pyrow trzeba ludzi (których nie mam) - do pyrow trzeba sprzętu (którego nie mam) - wynajęcie firmy na sadzenie/zbiór, to według tego, co słyszałem, to 2-3k/ha za jeden zabieg - ale na mały areał nikt nie przyjedzie dużym sprzętem - nawet jeśliby udało się wykopać, to potem pierdolenie się ze sprzedażą kilkudziesięciu ton na worki, to nie dla mnie zdecydowanie - strasznie wysoki próg wejścia, no chyba, że sadzeniaki od sąsiada, szukać jakichś pijaczków do roboty, sądzić sadzarka sołecka 3 dni, kopać kopaczka gwiazdowa dwa tygodnie, a z nawozów to woda z nieba - według rozmów z pracownikami tamtej firmy (która pola ma min w Wielkopolsce), to u nas ziemię są za***iste, ale bardzo ciężkie na uprawę ziemniaka. Jeden duży (kilkutysięczny) dzierżawca miał kiedyś ziemniaki (nie będę nawet strzelał w areał), to też w lutym jeszcze dzielnie sobie kilkadziesiąt ha w ziemi siedziało. Ta w/w firma też była u nas chyba 2 czy 3 lata i gdzieś się zawinęli od nas. Ale to już nie wiem, czy po prostu nie mieli pola do dzierżawy, czy o co chodzi. Bo mają generalnie pola gdzies po kraju rozsiane.
-
Znalezione na Allegro, OLX i innych portalach 2026
daron64 odpowiedział(a) na konteno temat w Inne tematy
Do garażu przez jakieś 30 lat prąd był zwykłym kablu podwieszonym pociągniętym z domu do garażu 3x1.5. Ale fakt, że jak robiłem sobie instalacje i jeszcze nie było podłączone wszystko, a miałem już spawarkę, to się przetopil i rozerwał. Człowiek, to głupi jednak -
Ja raczej będę 1/3pszenzyto, 1/3pszenica, 1/3 wynalazek jako przedplon pod pszenicę na jesieni. W ekologię nie chce iść. A co do nie zboża, to i mnie raz że ze zbytem różnie, dwa to ilości (a ja nie lubię się pier**lić ze sprzedażą, wolę trochę taniej nawet pościć, ale opróżnić magazyny i zamknąć temat), a dwa że problem z kombajnem ogólnie, a jeszcze na powiedzmy 5ha czegoś w terminie poza głównymi żniwami, to w ogóle porażka. Dla kuzyna na skupie zaproponowali za owies 3xx netto, to zawrócił że skupu i cały owies w opal idzie
-
Nie wiem jak pszenżyto, ale o owsie z wujkiem rozmawiałem, to wyszło mu po (tu nie chce skłamać) albo 410 brutto, albo 390 bo za coś mu jeszcze przycieli. Teraz znając życie zmniejszy się powierzchnia zasiewów owsa, cena będzie lepsza, to z srok się zwiększa zasiewy itd. Nie nie probowalem. W tamtym roku myślałem kawałek, ale ostatecznie nie posialem. Ja mam niby 3b wszędzie, ale taki pasy gliny i na tym jest porażka. Jedziesz kawałek lekkiej ziemi, potem kawałek gliny. Potem znowu lekkiej i tak całe pole poszatkowane. Piachu nie mam.
-
To u mnie to co było na glinie, to nawet nie było troszkę podobne
-
Do wiosny jeszcze kawałek u mnie. Nasion żadnych nie mam, ale 👇 Myślałem o grochu, bo jeszcze nie sialem u siebie. Lubin bardzo słabo na glinie mi kiedyś wyszedł. Materiał siewny był od znajomego zaprawiany, normalnie uprawiane, siane w terminie, ale na glinie jakiś dramat po prostu. A nie mam pojęcia. Rzadko ostatnio zaglądałem na forum, to nie jestem kompletnie w temacie co gdzie kto i jak. Co rozumiesz przez sukces w uprawie? Jaki ubiegłoroczny plon można uznać za sukces - 6? 8? 10t? Co do udowadniania komuś czegoś, to jestem zdania, że (abstrahując od tego, czy coś jest prawdziwą sytuacją, czy podkoloryzowaną) jak ktoś nie chce uwierzyć, to choćby był przy transakcji to nie uwierzy. Także tutaj trochę się z Tobą zgodzę. Co do zdjęć, to tutaj się kompletnie z Tobą nie zgodzę, bo to były wrzutki typowo pod pokazanie, jak to ja umiem w uprawe, a inni nie. Każdy chyba ma w swoim otoczeniu kogoś, kto najtaniej kupuje, najdrożej sprzedaje, handlarze w kolejce sami się ustawiają do niego, zboże zawsze sypie. Same sukcesy - zero porażek. Z czasem, choćby takiej osobie faktycznie udawało się dobrze sprzedać/kupić etc, to i tak nikt jego opowieści nie traktuje już poważnie. Dla mnie to jest właśnie taka sytuacja i nie ma co tu do tego dorabiać jakichś historii o prześladowaniach oświeconych, myślących inaczej itp.
-
Tak też może się wydarzyć. Nie wypaliło mi z oddaniem części w dzierżawę i trochę mnie to zbiło z pantałyku. Do tego doszło kilka wydatków poważniejszych i nie chce się ładować w koszta. Także ten rok budżetowo na przetrwanie. A jesienią już normalnie ruszamy. Nie zgodzę się. Jeśli dobrze kojarzę, to nie udzielasz się tu jakoś długo w tym temacie. Z kolegą jest taka długa historia w tym wątku opowieści jak to jego sprzęt robi najlepiej, jak to zboże zawsze sprzedaje drogo, nawozy kupuje tanio, wszystkie zabiegi zawsze idealnie trafione itd. A hitem swego czasu było jak to namiętnie wrzucał zdjęcia pól sąsiadów w zestawieniu ze swoimi - nie zgadniesz - jego zawsze było super a sąsiadów chujowe. To nie żal i gorycz i tylko zwykłe podsmiechujki.
-
Ja, jak zawsze, po dopłatach od razu kupiłem. Ale teraz mam tylko 5ha posiane, a reszta pod dopłaty coś tylko. Ten rok taki na przetrwanie musi byc
