Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzisiaj jest tylko tak jak babcia się dowie że powiększamy areał - "potrza wom juhoce" a my z tatą się śmiejemy :P I nie pamiętam by bardzo dziadkowie się wtrącali gdy przepisali tacie gospodarstwo - choć teraz już ja chcę mieć coś do powiedzenia, ale jak to się mówi - dwóch gospodarzy w jednym obejściu być nie może ...:P

Opublikowano

U nas babcia nie chce słyszeć o nowym ciągniku to wujek mi gada żebym nagadywał babcie ze zetor już stary coraz częściej sie psuje itp.. (Ale to nie prawda) Babcie nie chce słyszeć o nowym ciągniku a kiedyś kupili zetora i wiedząc co nowe to nowe i jak sie kupi nowego to będzie tyle chodził co nasz zetor tera i zetorek do tej pory śmiga bez zarzutów a ma już 20lat ;]

Opublikowano

Tylko dzieki mojemu dziadkowi tak dobrze znam sie na gospodarowaniu. Ojciec lekarz weterynarii.

Do dziadka mam wielki szacunek. Gospodarstwo, by nie działało sprawnie gdyby nie On.

Opublikowano

jak nie chcą "rządzic" to zawsze mogą pomoc.bo rózni są ludzie jeden to głodówke rozpocznie żeby czasem kochanego ursusa nie zamienić na coś lepszego a drugi sie nawet ucieszy że sie gospodarstwo zmienia na lepsze

Opublikowano

Moja babci też się rządzi w gospodarstwie ale wszyscy ja serdecznie olewają. W tamte żniwa zrobiła awanturę, że w niedziele pojechaliśmy kosić rzepak po była ładna pogoda i mówiła że dzień święty trzeba święcić a tata ją wyśmiał. Powiedziała żeby nam się kombajn zepsuł i to będzie kara od Boga. I WYKRAKAŁA :angry: !!!!!!!. Został nam ostatni rządek i jak kosa pękła to do południa ja robiliśmy następnego dnia. Oczywiście nic nie powiedzieliśmy babce, ale opłaca się niekiedy pomodlić :P.

Opublikowano

U nas to nie wiadomo co byśmy nie zrobili to i tak będzie źle.Kupiliśmy ciągnik-nie podoba się,wymieniliśmy okna-nie podoba się,wyremontowaliśmy kuchnię-tez się nie podoba.Babcia ma 80 lat,ale i tak jej nikt nie słucha.Zawsze porównywała naszą gospodarkę na której żyło 8 dzieci(chodzi o rodzeństwo mojego taty),do gospodarki na której było jedno dziecko wychowywane :angry: .Babka swoje,a my i tak swoje ;)

Opublikowano

a u mnie byla tak sytuacja bo moj wujek stary kawaler miszeka sam i prowadzil gospodarstwo rolne o powierzchni chyba 8 ha to od małego mu pomagalismy ale on ma zryty charakter ze bez niego to nic sie dobrze nie zrobi on wszystko wie najlepiej jak zrobic nawet mi na ciagnik nie pozwalal siadac ale od kad przepisal na nas gospodare to calkiem inny czlowiek do niczego sie nie wtraca bo jak mowi bierze emertyurke i jest git ;)

Opublikowano

U mnie dziadek to tylko zawsze gada kiedy pojadę do lasu po drzewo.I tak zawsze co roku w lato gada kiedy do lasu kiedy do lasu.Ale jak jest robota to pomaga i to z wielką chęcią.Babka to się wszystkiego czepia(dziadek też z Nią nie gada) że to to że to tamto i sramto.Ostatnio się czepiała że szope stawiałem normalnie męki Pańskie.Teraz się przygotowywuję jak będę wywoził złom i popiół.Tyle że ja na Nią nie zwracam uwagi tylko weź coś tu rób jak Ci stoi nad uchem i glendzi,dziadek to nie pomoże i nic nie gada tylko się pyta gdzie to zanieść gdzie to użnąć itd.

Opublikowano

Byś ją zobaczył i usłyszał to byś też ją miał w d*pie.Jak ona nam nie pozwala płotu robić(a już się rozsypuje) nie pozwala nic kompletnie i to dkąd tata był mały to już na dziadka tak gadała.

Opublikowano

A umnnie babcia jest zabujcza zawsze twierdzi ze cos zle robie raz sie wkurzyłem i powiedziałem siadaj jedz i od tamtej pory sie zamkneła hahah ;)

I twierdzi ze muj wujek zawsze wszystko lepiej robi od taty tata sie niezle wkurza bo przyjedzie zora jej to pole a jej jeszcze nie pasuje <szok>

Opublikowano

u mnie jest tak że co zrobie w polu to wujek pójdzie na drugi dzień i zobaczy a jak wróci to tam źle podorane tu źle zasiane itd ale jak sam to nigdy na traktor nie wsiądzie

Opublikowano

U mnie w dość krótkim czasie jeden dziadek zmarł, drugi bardzo podupadł na zdrowiu, ojciec ma nawet dobrze płatną pracę więc to mi pozostaje zająć się gospodarką, nawet mi to pasuje, tylko żeby mi sie nikt nie w*ierdalał.

A jeśli chodzi o śmieszną sytuację to w 2006r jak przyprowadziliśmy John deere'a na podwórko, to wszyscy zlecieli się obejrzeć. Jednak dla nas najbardziej liczyło się zdanie seniora rodu - dziadka. Stał i patrzył na ciągnik bez słowa a my latamy i mu opowiadamy jaki do będzie dobry i mocny traktor. Dziadek w pewnym momencie powiedział mojemu ojcu: "Kapote byś se lepi jako kupił" i poszedł :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       

    • Przez Luq8989
      Hej. Czy kogokolwiek z was spotkało to tytułowe wypalenie? Mnie chyba właśnie tak. Mam 30 lat i od 10 lat prowadzę sam 33 hektarowe gospodarstwo. Rodzice już nie żyją, a rodzeństwa nie miałem. Mam 25 krów dojnych i coraz bardziej czuję, że zmarnowałem najlepsze lata życia. Dobija mnie codzienne zmuszanie się do pracy. To, że nigdy nie miałem dnia wolnego. To, że nie jestem w stanie spędzić ze swoją dziewczyną weekendu poza domem. Po prostu mam już dość rolnictwa i myślę by się tego wszystkiego pozbyć, ogarnąć kilka uprawnień i pójść do normalnej pracy na etacie,  ale oczywiście mam przed tym obawy, bo nie znam z własnego doświadczenia życia innego niż na roli. Warto w takiej sytuacji pójść do psychologa czy spróbować postawić wszystko na jedną kartę?
    • Przez semos
      Mam taki mały problem, co kupić dziewczynie pod choinkę? Ma 24 lata.
       
      A więc tak:
      -kolczyki i wisiorek odpadają, bo otrzymała je na mikołajki.
      -co do perfum to trochę głupio mi jest je kupić ponieważ ona pracuje w jednej z ogólnopolskich sieci drogerii wiec zna wszystkie perfumy oraz kremy i może zawsze porównać cenę tych perfum, a tego bym nie chciał aby wiedziała ile prezent kosztował.
       
      Pluszaka już kupiłem do tego chce coś jeszcze w kasie max 80zł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v