Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To ja też bez smaku, z facetem błee. Samczyk a jak ona nie będzie chciała za chiny ludowe opuścić swojego gosp. ja wiem ze szkoda by było zostawić to wszystko, ale człowiek dla drugiej osoby jest w stanie chyba wszystko poświęćić.

Opublikowano

Tu nikt się nie dopatruje żadnych problemów, nikt się nie nastawia na najgorsze, w życiu trzeba przeanalizować wszystkie opcje. Jest powiedzenie nie chciała góra do Machometa musiał Machomet do góry ;) . Lepiej mów jak z prawo jazdy zdałeś juz kiedy opijamy B)

Opublikowano

Pedro Ty to jedziesz i dojechać nie możesz jak w takim tempie będziesz jechał to ja się starości doczekam a nie Ciebie :P A pierścionek to mam nadzieję że od jubilera a nie ze straganu :lol: po krótkim namyśle zgadzam się ale pod jednym warunkiem Ty gotujesz i sprzątasz a ja mogę ujarzmiać byki i krowy wycielać no i oczywiście rób miejsce w oborze dla moich ogonów :P

 

 

No widzisz taki zarobiony jestem że nie wyrabiam, a gdzie jeszcze czas na kobiety :ph34r: :P Może Ty przyjedź, będzie szybciej :D

Z tym gotowaniem to jeszcze się zastanowimy, to żona ma być w domu, pachnieć, malować paznokcie i ładnie wyglądać żeby mąż spieszył się z robotą do swojej piękności i po jednym spojrzeniu całe zmęczenie przejdzie :rolleyes: :D Ogony najważniejsze :P miejsca w oborze nie ma nawet na myszy, dopiero na jesieni jak nowa będzie stała także w dzień ogarniasz u siebie, a na noc do mnieee B)

Opublikowano

u mnie w okolicy było kilku takich co poszli do dziewczyny to dobrze na tym nie wyszli byli parobkami, obora i nic do gadania.szybko wrócił im zdrowy rozsądek i u siebie pracują a żona została z tatusiem i mamusią....

Opublikowano

odbieracie resztki nadziei. to jak ja nie mam tatusia, to w ogóle nie mam co liczyć na to, że ktokolwiek kto się ze mną ożeni będzie chciał pracować w moim gospodarstwie, bo wszystko musiałby wziąć na swoje barki?

Opublikowano

robo pewnie chodzi o to, że teściowie, lub żony tych ludzi nie pozwalali im na jakąkolwiek swobodę działania w gospodarstwie. Jeżeli teściom i żonie zależy wyłącznie na tym, żeby zięć/mąż tylko wykonywał ich polecenia to takie małżeństwo i życie z nimi na ich gospodarstwie jest bez sensu.

Jeżeli Ty pozwolisz swojemu mężowi na to by razem z Tobą podejmował decyzje dotyczące waszego życia i gospodarstwa to będzie ok z Twojej strony i on nigdy nie poczuje się Tylko pracownikiem.

Opublikowano

Jak bedziecie szukac milosci na gospodarke to milosc i znajdziecie, ale jak bedziecie szukac kogos kto bedzie zapierdzielal to takiego nie znajdziecie, to juz lepiej poszukac zwyklego pracownika, moze potem milosc zakwitnie

Opublikowano

odbieracie resztki nadziei. to jak ja nie mam tatusia, to w ogóle nie mam co liczyć na to, że ktokolwiek kto się ze mną ożeni będzie chciał pracować w moim gospodarstwie, bo wszystko musiałby wziąć na swoje barki?

Och nic podobnego , w takiej sytuacji będzie się czuł najważniejszy i będzie chodził po podwórku jak kogut w stadzie kokoszek :D

Opublikowano

Na pewno chodzi Ci o prawo jazdy? A może o tą Panią, o której była mowa? :P

Jeszcze nie byłem u tej Pani, ale dopiero po niedzieli się przejdę bo jutro wyjazd na urlop na moją ukochaną Warmię :wub:

Dziś w autobusie był dobry motyw. Jadę sobie autobusem i wsiada piękna wysoka brunetka 22-25 lat i tak zerka w moim kierunku co chwila. Ja zauważając, że coś się dzieje ładnie się do niej uśmiechnąłem, a ona też się ładnie uśmiecha i mi oczko puszcza, ale zj***łem akcję bo śpieszyło mi się na bardzo bardzo ważne spotkanie. Dopiero później tak sobie pomyślałem, że trzeba było się numerami wymienić i później oddzwonić :unsure:

Opublikowano (edytowane)

No tos @samczyk zawalil sprawe w 100%

 

Ale tak zawsze bywa ze w danej chwili czegos brakuje, a po czasie sie mysli alem zawalil sprawe :rolleyes:

Edytowane przez banan575
Opublikowano

Samczyk jedź jeszcze raz a moze znowu wsiądzie do tego autobusu :P . Kochani ni kłóćcie się miejmy nadzieję że nie będzie tak źle i kazdy znajdzie tą dziewczynę czy chłopaka na tą gospodarkę :rolleyes: . Jak chłopak i dziewczyna będą za sobą a rodziców będą na dystans trzymać od siebie tzn aby oni nie decydowali o ich losie i o ich pomysłach na życie to będzie dobrze bo musi być, grunt to dobre nastawienie B)

Opublikowano

Samczyk czemu jak tylko cie pokocha i będzie jaj na tobie zależeć to czemu miałaby nie czekać. U nas jest sporo małzeństw gdzie panowie na tirach jadą na 2 tyg a żony albo pracują albo są z dziećmi w domu, obydwoje czekają na siebie nie widzę aby było im źle wiadomo że czasy są ciężkie i robotę trzeba szanować.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

ogólnie ludzkość jest rozpuszczona, rozwalona i nie wiadomo co by chcieli... media waszystkimi sterują i tyle... każdy obiecuje czekać a jak przyjdzie co do czego to szuka drugiego frontu. I to się tyczy bez względu na płeć.

Opublikowano

Lina czyli nie wierzysz w takich co jak by sie zadeklarował to nie będzie wierny i nie bedzie szukał tego drugiego frontu, że mimo odległości np Anglia Polska to zaraz muszą latac nie wiadomo gdzie :blink: . Jak się kochają to i odległość dadzą radę przetrzymać to tylko zmocni ich związek, taka tęsknota za bliską osobą. ^^ Dziś są telefony, skype, maile, można porozmawiać zobaczyć się :P a kiedyś te 50 lat temu nic nie było tylko listy, ile się musieli na tego listonosza wyczekać :lol:

Gość Profil usunięty
Opublikowano

W takich co by sie zdeklarowali nie wierzę ale, że nadzieja matką głupich nie pozostaje mi nic innego jak myśleć jeszcze, że taki gatunek nie wymarł. Najwazniejsze że wierzę sama w siebie i to mnie satysfakcjonuje. :D

Opublikowano

To powiem ci że mało jeszcze wżyciu widziałaś ^^ . Wiara w coś to podstawa. Powiem ci ze nie wymarł ma się już jako gatunek zagrożony ale jeszcze funkcjonuje są jeszcze faceci na tym świeci dla których słowo jest cenniejsze niż wszystko inne, i jak powiedzą tak to będzie tak a nie żadne nie B) .

Opublikowano

A ja wam powiem że co innego teoria a już zupełnie jnna sprawa praktyka... krew nie woda i okazja,chwila zapomienia, jakiś dołek psychiczny i mały skok w bok gotowy :o ale dotyczy to nie tylko związków na odległość. ;)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v