Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Profil usunięty
Opublikowano
Jest gotowa być na gospodarstwie przez całe życie. Czasem aż nudzi mnie jak mówi ciagle o tej gospodarce ;)(gospodarzem jest jej brat obecnie), świetnie gotuje i piecze pyszne ciasta. Jej rodzice bardzo mnie polubili, jak ich również. Mam nadzieję że coś się rozwinie na dłużej... mam nadzieje że nie przynudziłem

No to teraz po pierścionek, kwiaty dla dziewczyny i przyszłej teściowej i co? no żenisz się młody człowieku. :P

Opublikowano

MAT912 szybko to widzisz a Ja jako kobieta to widze inaczej, potrzeba czasu,bo to przed rodzicami trzeba najpierw klęknąć i prosić a pózniej czekać co zrobi ukochana ,może jestem staroświecka ale to jest cudowne przeżycie i tylko raz w życiu mozna doświadczyć takiego momentu w swoim życiu.......

Opublikowano (edytowane)

@Wozak, tak zupełnie z innej beczki zmień proszę płeć w ustawieniach na kobietę, bo cały czas zapominam,że Ty to Ty i pisałam z Tobą wcześniej, będąc przekonana,że jesteś mężczyzną ;)

 

No chyba,że to celowy zabieg, to wtedy nie wnikam :)

Edytowane przez Lodzia
Opublikowano (edytowane)

Ok Aniu, rozumiem, współwłasność bez ograniczeń ;)

 

No i gdzie te chłopy?....trochę brakuje tu testosteronu, zgadzacie się dziewczyny?

Edytowane przez Lodzia
Opublikowano

Sorry że tak z innej beczki ale jestem ciekawa czy coś wyszło z tych Lodziowych połączeń :wub: Jak tam Xawier dotarłeś w to świętokrzyskie? a Miranda - znaleźliście się w tej stolicy? :rolleyes:

Opublikowano

 

Co masz na myśli "Mała Mi" (ah wieczorynka to bardzo fajna była chociaż mi bliżej do Włóczykija było)

Włóczykij był super - wony, swobodny hehe ;)

 

Co ma na myśli... Nie mam 174 cm wzrostu, nie jestem bardzo szczupła, mistrzem kuchni też nie jestem,nie umiem tańczyć... do tego można dodać brak dlugich włosów...jednym słowem można to określić, że nie jestem interesująca no i wyglądem też nie zachwycam,ale już się do tego przyzwyczaiłam :)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

MAT912 szybko to widzisz a Ja jako kobieta to widze inaczej, potrzeba czasu,bo to przed rodzicami trzeba najpierw klęknąć i prosić a pózniej czekać co zrobi ukochana ,może jestem staroświecka ale to jest cudowne przeżycie i tylko raz w życiu mozna doświadczyć takiego momentu w swoim życiu.......

Co tam czekać, albo rybka, albo akwarium. :P

Opublikowano

Drogi kolego u mnie 6:30 to koniec obrządku i pora na poranną kawę a nie na odwrót :huh: a te obuwie to nie masz zwykłych gumowców? Oj wydaje mi się paniczek z miasta a może ze wsi ;)

 

No...haha. raczej Chłopak wiejski ;D Obuwia ? No jak to nie mam ;D Mam obuwie na każdą okazję. Ale w tym jest sęk że w gumowcach (no a najczęściej w tych z filcem) są też uprawiane sporty zimowe więc nie mogę ich określać ( błędnie) tylko obuwiem ogrodniczym :D No i przecież jak ktoś ubiera gumowce to nie po to żeby siedzieć w nich przed kompem :^ tylko coś konkretnego w nich robić, i już mamy sporty w ogrodzie. więc żadne treningi w siłowni nie zastąpią polskiej gospodarki:) A moje określenie było jak najbardziej trafne.;D Oto dowody :)

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=QRSlDq41GqU

Opublikowano

Włóczykij był super - wony, swobodny hehe ;)

 

Co ma na myśli... Nie mam 174 cm wzrostu, nie jestem bardzo szczupła, mistrzem kuchni też nie jestem,nie umiem tańczyć... do tego można dodać brak dlugich włosów...jednym słowem można to określić, że nie jestem interesująca no i wyglądem też nie zachwycam,ale już się do tego przyzwyczaiłam :)

 

Powiem Ci szczerze, że zaciekawiłaś mnie swoją osobą teraz. Faceci nie lubią bardzo szczupłych dziewczyn, za wysokie też jakoś nie bardzo mają wzięcie, ja też nie umiem tańczyć i to mi nie przeszkadza, długie włosy-niepraktyczne wiem po sobie bo kiedyś miałem, wykwintnych dań nie stworze ale coś tam do jedzenia zrobię (i nawet da się zjeść) Wg mnie wydajesz się interesująca;)

Opublikowano

Testosteronu brak, bo zapewne sieją nawozy i robią orkę, a wieczorem padają ze zmęczenia.

 

@WodnyElf czytam Twoje wypowiedzi, już od jakiegoś czasu i stwierdzam, że mocno stąpasz po ziemi, wiesz czego chcesz. Po prostu jesteś konkretna dziewczyna, a nie jakieś lelum polelum. U mnie na duży plus taka osoba.

A co do wyglądu- każdy ma jakieś cechy charakterystyczne, które będą przyciągać innych. Jednym podoba się to, innym to. Na to nie ma reguły :)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Mogę komuś oddać kilka cm :D

175 cm wzrostu nie koniecznie jest takie fajne. Może na starość zrobię się niższa ;)

Opublikowano

Ja ze swoich 175 jestem zadowolony ale to z punktu widzenia faceta piszę, bo i za niski nie jestem więc co wyżej to sięgnę a i za wysoki też nie i do bizona też wszędzie mogę zajrzeć. Trzeba szukać plusów danej sytuacji i się z nich cieszyć.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

No to jak jesteś zadowolony to najważniejsze, bo nic nie musisz sobie przycinać. :P

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Właśnie, to i w wodzie nic sobie tak prędko nie zamoczy. :P

Opublikowano

Xawier i Kasiowa dziękuję za miłe słowa :)

 

 

Dokładnie , wysokie panny też są fajne :D Długie nogi te sprawy ... :D

O i zaś kolejny o długich nogach pisze ;) także coś w tym musi być ;)

Opublikowano

Włóczykij był super - wony, swobodny hehe ;)

 

Co ma na myśli... Nie mam 174 cm wzrostu, nie jestem bardzo szczupła, mistrzem kuchni też nie jestem,nie umiem tańczyć... do tego można dodać brak dlugich włosów...jednym słowem można to określić, że nie jestem interesująca no i wyglądem też nie zachwycam,ale już się do tego przyzwyczaiłam :)

 

Masz niską samoocenę i zbyt mało pewności siebie, z takim nastawieniem napewno zostaniesz starą panną . Do niedawna też tak mogłem o sobie powiedzieć. Pomogli mi kumple. Teraz się nie pier... i podbijam bez chwili zastanowienie. Nawet jak ma mnie spławić to wolę zaryzykować niż żyć ze swiadomością, że się nie spróbowało :(

Opublikowano

No...haha. raczej Chłopak wiejski ;D Obuwia ? No jak to nie mam ;D Mam obuwie na każdą okazję. Ale w tym jest sęk że w gumowcach (no a najczęściej w tych z filcem) są też uprawiane sporty zimowe więc nie mogę ich określać ( błędnie) tylko obuwiem ogrodniczym :D No i przecież jak ktoś ubiera gumowce to nie po to żeby siedzieć w nich przed kompem :^ tylko coś konkretnego w nich robić, i już mamy sporty w ogrodzie. więc żadne treningi w siłowni nie zastąpią polskiej gospodarki:) A moje określenie było jak najbardziej trafne.;D Oto dowody :)

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=QRSlDq41GqU

Może skończmy ten temat z tym nieszczęsnym obuwiem bo chodziło mi o konkretne prace wykonywane w nich a nie chodzenie non stop, a filmik całkiem ciekawy rozumiem że próbowałeś takiego sportu może i rekord pobiłeś a może to Twój rekord te 5,5 metra? :D muszę spróbować tylko z kont ja te filcaki wezmę muszę pomyśleć :rolleyes:

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v