Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Prawda jest taka, że laski lecą na BMW. Kiedyś w sobotę wieczorem ruszyłem z kolegami na miasto na podryw autem na które nie stać przeciętnego Kowalskiego a klientki powiedziały że one wsiadają tylko do BMW. Następnym razem wzieliśmy BMW 3 e90 i rzeczywiście było łatwiej. Mercedesy są dla starych dziadków.

 

 

Brak Ci poczucia własnej wartości Panie @Narcotic. Pod każdym względem. Może faktycznie masz powody do tak niskiej samooceny- taki bynajmniej wniosek można wyciągnąć z twojego posta. Ale cóż, dobór naturalny. Każdy ma to na co zasłużył.

 

Ba, najzabawniejsze jest to, iż nawet nie dostrzegasz, że takie posty jak ten, który raczyłeś spłodzić, uroku Ci nie dodają, a plasują Cie gdzieś na równi z tym jak to ująłeś "laskami".

Edytowane przez Indiana
Opublikowano

Kiedyś każdy był jest albo bedzie taki później mądrzeje przynajmniej troche, i zaczyna się oglądać za kimś na stałe... jeszcze niedawno temu miałem te "ułożone" dziewczyny gdzieś bo trzeba było się tylko nagadać herbaty opić i tyle a taką blacharko-pustaka dało się kilka piw i sami wiecie... :rolleyes:

Opublikowano

Brak Ci poczucia własnej wartości Panie @Narcotic. Pod każdym względem. Może faktycznie masz powody do tak niskiej samooceny- taki bynajmniej wniosek można wyciągnąć z twojego posta. Ale cóż, dobór naturalny. Każdy ma to na co zasłużył.

 

Ba, najzabawniejsze jest to, iż nawet nie dostrzegasz, że takie posty jak ten, który raczyłeś spłodzić, uroku Ci nie dodają, a plasują Cie gdzieś na równi z tym jak to ująłeś "laskami".

 

Wiem, że jestem pusty już nie jedna osoba mi to mówiła. Mój nick nie jest przypadkowy także @janusz20 ma rację. Niektóre dziewczyny lubią niegrzecznych chłopców, myślą że taki niegrzeczny chłopiec dla dziewczyny się zmieni, stanie się lepszy dlatego wiążą się z takimi facetami.To jest moja rada dla was: bądźcie niegrzeczni a dziewczyna się znajdzie.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Kiedyś każdy był jest albo bedzie taki później mądrzeje przynajmniej troche, i zaczyna się oglądać za kimś na stałe... jeszcze niedawno temu miałem te "ułożone" dziewczyny gdzieś bo trzeba było się tylko nagadać herbaty opić i tyle a taką blacharko-pustaka dało się kilka piw i sami wiecie... :rolleyes:

Własnie te dziewczyny gdzie trzeba jak mówisz się nagadać, opić herbaty i tyle mają największą wartosć i to dla nich największy szacunek.Znają i cenią swoją godnosć. Z kim się zadajesz takim się stajesz. ;[

Opublikowano

Popieram przedmówcę, jaki ma szacunek dla dziewczyn taki który "wyrywa" dziewczynę tylko dla jednego.

 

Nie tylko My faceci obserwujemy dziewczyny One również obserwują Swoje zdobycze.

 

Mamy też opinię dziewczyny:

 

Jeszcze jakieś dziadostwo od takiej złapać...

Chłopcy szanujcie się...

 

Działa to w obie strony.

 

Jak czytam niektóre posty na temat "podbojów" to żal mi tych osób.

Opublikowano (edytowane)

Jeśli ktoś czytał na bieżąco moje wypowiedzi w innym temacie związanym z podbojami to wie jakie mam zdanie na temat przygodnego seksu i współżycia przed ślubem. Ale każdy ma swoje zdanie :)

Edytowane przez martina
Opublikowano

Do bmw siadają tylko pustaki które nadają się jedynie jako niewolnice sexualne :lol:

 

Powiedział co widział. Może i bmw to magnes na blachary ale normalne dziewczyny też wsiadają- uwierz na słowo :) i nie do e36 czy e34

Opublikowano

Ja np. gdybym miała wybrać pomiędzy zadbaną e24, a z3 wybrałabym tą pierwszą :)

 

Nie wiem jak wygląda e24 choć moze bym ją wybrał bo nie lubie 2 osobowych samochodów :) sam mam e 46 i woże nią normalne dziewczyny także nie wiem skąd ten pogłos że tylko pustaki...

Opublikowano

Witam wszystkich :D

tak sobie niedawno trafiłem na ten temat i jeśli pozwolicie to się dołączę:P

Panie @Narcotic prosiłbym o godne reprezentowanie naszego województwa a już tym bardziej Pana stron :P hehe, a tak nawiązując do samego tematu to ja nie chciałbym mieć na gospodarstwie takiej "blacharki" bo jaka to wizytówka:P ? omg, Panowie jednym słowem musimy trzymać fason B)

Opublikowano

Jeśli ktoś czytał na bieżąco moje wypowiedzi w innym temacie związanym z podbojami to wie jakie mam zdanie na temat przygodnego seksu i współżycia przed ślubem. Ale każdy ma swoje zdanie :)

 

 

I zapewne Ci od przygodnego seksu jak i od współżycia przed ślubem twierdzą że wszystko jest OK.

Opublikowano

I zapewne Ci od przygodnego seksu jak i od współżycia przed ślubem twierdzą że wszystko jest OK.

W przygodnym seksie więcej jest ryzyka niż zabawy. Chyba że jest do tego stały partner(sexfriend czy jakoś tak). A zero seksu przed ślubem to trochę nie przesada? Rozumiem, że jak się oboje kochają to poczekają ale to chyba trochę męka?

Opublikowano

To znaczy że jeżeli nie masz partnerki/partnera to 1 czy 2 w tygodniu trzeba wynająć osobę aby uprawiać SEX????

 

SEX nie jest niezbędny do życia bynajmniej mi się tak wydaje, może się mylę - nie wiem?????

Opublikowano

Jeśli to jest pewny stały związek i para ma już zaklepane wszystko co wiąże się ze ślubem, to nie mówie żeby brać kota w worku. Wiele rozwodów jest spowodowane "niedopasowaniem w łóżku" więc to już każdego sprawa czy chce współżyć z tą kochaną osobą przed ślubem czy nie.

 

Ale jedno jest teraz dobre, że Panna młoda nie może iść do ołtarza w ciąży :) bo wiele przypadków pokazuje że to nic dobrego.

Opublikowano

Tak, seks nie jest niezbędny do życia. Ale czy trzeba żyć w celibacie aż się znajdzie to jedyną dziewczynę? Czy seks to jest święta rzecz i powinniśmy współżyć tylko ze swoim partnerem z którym wiążemy dalszą przyszłość? Nie mówię tu o przypadkowym seksie, z przypadkową dziewczyną z dyskoteki, klubu w pierwszym lepszym miejscu. Tylko o normalnym, na poziomie współżyciu z osobą którą znamy albo wiemy że nie będziemy musieli odwiedzać później lekarza.

 

jeśli to jest pewny stały związek i para ma już zaklepane wszystko co wiąże się ze ślubem, to nie mówie żeby brać kota w worku.

A co jeśli są już parą rok, dwa a do ślubu im się nie śpieszy? Czy ślub jest wyznacznikiem kiedy powinno być współżycie?

Opublikowano

Nie nie musi być wyznacznikiem. Ja pisze to co myślę i co ja bym zrobiła. Od początku piszę że każdy ma swój rozum i zrobi jak zechce. Nikomu nie narzucam swojego zdania, ja tylko je wyrażam, a nuż komuś da do myślenia...

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Zadam Wam proste pytanie ,czy woleli byscie mieć nowy ciągnik czy używany? Ciągnik to jest rzecz którą można zmienić a żona czy mąż jest na całe życie chyba że przysięga małżeńska znaczy dla kogos tyle co z plunąć.

Opublikowano

Własnie te dziewczyny gdzie trzeba jak mówisz się nagadać, opić herbaty i tyle mają największą wartosć i to dla nich największy szacunek.Znają i cenią swoją godnosć. Z kim się zadajesz takim się stajesz. ;[

Trochę niezrozumiale tamto napisałem, chodziło mi o to że wcześniej zadawałem się z blacharami takimi za kilka piw , a teraz szukam kogoś na stałe takiej co poi herbatką, podsuwa herbatniki i pół nocy gadanie o ble ble ble ble ble itd

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v